×

Kilka słów o tworzeniu własnego biznesu, czyli recenzja książki Magdy Augustyniak "Żyj, maluj, zarabiaj"

Kilka słów o stworzeniu własnego biznesu, czyli recenzja książki Magdy Augustyniak "Żyj, maluj, zarabiaj"

 Dzisiejszy post skierowany jest głównie do osób z branży beauty, które stoją przed decyzją otworzenia własnego biznesu (ale oczywiście nie tylko!) Własna firma to marzenie niejednej osoby. Niewątpliwie decyzja taka wiąże się z ogromną odpowiedzialnością i powinna być dokładnie przemyślana. Sama jeszcze niedawno długo o tym rozmyślałam i w końcu ten cel udało mi się zrealizować, choć wcale nie było łatwo. Kiedy odezwała się do mnie Magda Augustyniak (możecie ją kojarzyć jako Magda maluje) i zaproponowała wysyłkę swojej książki "Żyj, maluj, zarabiaj" stwierdziłam, że to pozycja wprost idealna dla mnie. Mimo tego, że gabinet prowadzę już prawie 2 lata uważam, że dodatkowa wiedza jest na wagę złota i zawsze czegoś nowego, ciekawego można się dowiedzieć od bardziej doświadczonej osoby. A ja uwielbiam czytać i się dokształcać, literaturę branżową pochłaniam jednym tchem. 

  Niech nie zmyli Was tytuł, ponieważ pozycja nie jest skierowana tylko do wizażystek. Książkę Magdy określiłabym jako poradnik biznesowy dla branży beauty. Przed założeniem własnego gabinetu przeczytałam kilka książek związanych z prowadzeniem firmy, jednak były to zazwyczaj dość nudne ogólniki. Muszę przyznać, że takiej książki, jaką napisała Magda brakowało na polskim rynku. 

 Jest to literatura napisana bardzo przystępnym językiem z konkretnymi, merytorycznymi przykładami. Autorka na początku przeprowadza nas przez swoją historię zawodową od początku, aż do momentu, w którym znajduje się obecnie. Pokazuje, że chcieć to móc i jeżeli chcemy osiągnąć wyznaczone sobie cele to powinniśmy do nich dążyć za wszelką cenę. 

 Bardzo podoba mi się to, że Magda otwarcie pokazuje co wiążę się z założeniem własnego biznesu (m.in. koszty i jak je oszacować, przygotowanie biznes planu). Są to nie tylko te pozytywne strony, ale także negatywne. Jasno wyjaśnia procesy związane z zakładaniem firmy, których mi szczerze mówiąc brakowało w wielu biznesowych poradnikach (np. możliwości różnych dofinansowań, działalność nierejestrowana) i daje rady "od serca". Najbardziej podoba mi się to, że wszystko oparte jest właśnie na przykładach branży beauty. 

 W książce znajdziemy również rozdziały, w których Magda opowiada o różnych typach osobowości (jest to bardzo ważne w relacjach z klientami!) oraz związany z pozyskiwaniem klientów, komunikacją z nimi m.in. poprzez social media, co w dzisiejszych czasach uważam jest priorytetem. 


Kilka słów o stworzeniu własnego biznesu, czyli recenzja książki Magdy Augustyniak "Żyj, maluj, zarabiaj"

 Moim zdaniem "Żyj, maluj, zarabiaj" to obowiązkowa lektura dla wszystkich którzy myślą o otworzeniu działalności związanej z usługami beauty, ale także będzie pomocna dla osób, które już takowy biznes posiadają (żałuję, że książka nie była wydana zanim ja otwierałam swój gabinet, na pewno pomogłaby mi w wielu kwestiach, o których do tej pory nie miałam pojęcia, a dowiedziałam się właśnie dzięki temu poradnikowi). Na pewno po jej przeczytaniu wiele osób uzyska odpowiedź na pytanie, czy nadaje się do tego, aby zarabiać na siebie. Uważam też, że pozycja ta będzie ciekawa dla studentów czy uczniów kierunków związanych dziedziną beauty. Przyznam, że mi bardzo na studiach brakowało takiego przedmiotu, na którym konkretnie powiedziano by nam co i jak.

 Więcej informacji o książce i działalności Magdy Augustyniak znajdziecie na stronie http://zyjmalujzarabiaj.pl/ oraz instagramie @magda_maluje

 Dajcie znać czy podobają Wam się też takie "książkowe" posty. A może któraś z Was miała okazję przeczytać "Żyj, maluj, zarabiaj"?

2 komentarze:

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie.

Copyright © 2016 Naturale , Blogger