Pielęgnacja twarzy w czasie leczenia dermatologicznego

Pielęgnacja twarzy w czasie leczenia dermatologicznego

 Kiedyś jedna z czytelniczek poprosiła mnie o napisanie posta na temat pielęgnacji skóry twarzy w czasie kuracji dermatologicznej trądziku. Młode dziewczyny czy dorosłe kobiety często nie mogą poradzić sobie z tak kapryśną w tym okresie cerą i szukają porad. Niestety zazwyczaj dermatolog nie potrafi pokierować pacjenta w dobrym kierunku, a skóra jest przesuszona i bardzo wrażliwa. Co robić w takim wypadku?

 Zanim zacznę chciałabym przekierować Was do wpisu, który pisałam jakiś czas temu na temat >trądziku i przyczyn jego powstawania<. Chcę, abyście byli świadomi tego, że jeżeli przyczyna problemu tkwi gdzieś głębiej to kuracja maściami czy nawet antybiotykami może nie przynieść rezultatów lub pozbędziecie się problemu tylko na krotki okres czasu. Odpowiednia diagnoza przyczyny jest ważna również dlatego, że silne leki przeciwtrądzikowe niosą za sobą szereg skutków ubocznych i bardzo wyniszczają organizm.

Produkty do codziennego stosowania

 Nie chciałabym podawać Wam konkretnych produktów i mówić, że ten i ten produkt możecie spokojnie używać. Pamiętajcie, że skóra w czasie kuracji jest bardzo podrażniona i wrażliwa, a więc tak naprawdę każdy nałożony przez Was produkt może być przez nią "nie zaakceptowany". Jeżeli na co dzień nosicie makijaż to do jego usunięcia polecam delikatne mleczka dla wrażliwej skóry. Ważne, aby jak najmniej pocierać skórę, dlatego zalecam po prostu wmasowanie go dłońmi w twarz i zmycie letnią wodą. Następnie do oczyszczenia skóry najlepsza będzie delikatna pianka myjąca (fajne są te z Ecolab, najlepiej sprawdzi się ta różowa).Po dokładnym oczyszczeniu skóry należy pamiętać o przywróceniu jej fizjologicznego pH, w tym celu używamy tonika lub hydrolatu. Najważniejsze, aby tonik nie miał w składzie alkoholu ani kwasów! Najlepiej wybrać te z atomizerem, którymi po prostu spryskujemy twarz (np. Vianek z serii nawilżającej czy łagodzącej). Hydrolat to kwestia bardzo indywidualna i bardziej skłaniałabym się jednak w stronię tonika, gdyż niektóre hydrolaty mają tendencję do podrażniania skóry, jednak jeżeli chcecie spróbować to sprawdźcie malinowy, różany lub np. lawendowy. Po spryskaniu twarzy koniecznie delikatnie osuszcie ją np. chusteczką higieniczną inaczej skóra będzie jeszcze bardziej przesuszona. Kolejna kwestia to kremy i ogólne nawilżenie skóry. W okresie kuracji jednym z najczęstszych problemów jest suchość skóry. Najlepiej, aby jednocześnie dobrze nawilżały, regenerowały i łagodziły. Z doświadczenia wiem, że u moich klientek najlepiej sprawdzają się fitoregulatory z firmy Organic life, szczególnie łagodzący i z oczarem wirginijskim. Nie można też zapomnieć o kremie z filtrem, najlepiej SPF50! Nieważne, czy stosujecie kurację zimną czy latem, promieniowanie uv jest zawsze tak samo szkodliwe i bez takiej ochrony po prostu możecie nabawić się przebarwień. W dodatku promienie uv powodują powstawanie wolnych rodników, które są odpowiedzialne za szybsze starzenie się skóry czy nowotwory. Możecie również używać takich produktów, jak aloes (o ile nie macie na niego alergii) oraz kwas hialuronowy

Pielęgnacja uzupełniająca 

 W czasie leczenia dermatologicznego można wykonywać peeling, ale tylko ten enzymatyczny, który tylko zostawiacie na twarzy, a potem zmywacie. Najlepiej sprawdza się ten z Clochee, jest bardzo delikatny. Tak samo sprawa wygląda z maseczkami. Nie mogą być mocno oczyszczające, a łagodzące i nawilżające, najlepiej o kremowej konsystencji, które nie zastygają i i łatwo się zmywają. 

Jakich składników unikać?

 Wszystkich tych, które w jakimś stopniu mogą podrażnić lub wpłynąć niekorzystnie na leczoną skórę. Kategorycznie należy wykluczyć z pielęgnacji takie składniki, jak: 

  •  SLSy i SLESy 
  •  kwasy
  • parafina i jej pochodne (ze względu na jej komedogenne działanie)
  • syntetyczne substancje zapachowe (ogólnie najlepiej jeżeli kosmetyki będą pozbawione zapachów)
 Warto też przemyśleć sprawę podkładu do makijażu i wybrać np. produkty mineralne, które dodatkowo mają właściwości przeciwzapalne. 

Co z zabiegami w gabinecie? 

 W czasie kuracji antybiotykami oraz do 6 miesięcy od jej zakończenia nie wolno wykonywać tak naprawdę żadnych zabiegów kosmetycznych. Inaczej sprawa wygląda, jeżeli stosuje się tylko maści, jednak odpowiedni zabieg dobierze dobry, doświadczony kosmetolog bądź kosmetyczka. W moim gabinecie idealnym uzupełnieniem leczenia jest zabieg na naturalnych kosmetykach probiotycznych, które regenerują skórę, łagodzą, dotleniają i dostarczają wszystkich niezbędnych makro i mikroelementów. 

 W tym okresie ważne jest również picie odpowiednio dużej ilości wody! Organizm potrzebuje nawodnienia nie tylko na zewnątrz, ale także wewnątrz! 

 Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania w tym temacie bądź chcielibyście zapytać czy konkretny produkt nada się w czasie kuracji dermatologicznej to śmiało piszcie! Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam i przekazałam Wam wszystkie najważniejsze kwestie :) Dajcie też znać czy chcielibyście post z przykładami konkretnych produktów, które mogą sprawdzić się przy takiej podrażnionej cerze! 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

 Uwielbiam sama robić kosmetyki! Satysfakcja z tego, że sama mieszam różne najlepiej odpowiadające mojej skórze składniki jest dla mnie ogromna! Dziś przygotowałam dla Was przepis na oczyszczający "żel", a właściwie mazidło pod prysznic na bazie niebieskiej glinki. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu!

 Na początek przygotujcie jakiś pojemniczek, w którym będziecie przechowywać swój kosmetyk. Mój słoiczek ma pojemność 60 ml i też na taką ilość jest przepis. Lepiej zrobić mniej i szybko zużyć, niż miałoby się zepsuć tym bardziej, że produkt nie jest niczym konserwowany (oprócz olejków eterycznych).

SKŁADNIKI: 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

  •  2 łyżki glinki niebieskiej 

Glinka niebieska - przeznaczona jest do każdego typu skóry, bardzo delikatna, o działaniu dotleniającym, regenerującym, ale i także lekko ściągającym. Jak każda glinka działa również oczyszczająco. Jest bazą do różnego typu domowych kosmetyków. 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

  • 5 łyżek hydrolatu neroli (z kwiatów gorzkiej pomarańczy)

Hydrolat neroli - najlepiej sprawdzi się przy skórze trądzikowej, mieszanej, naczyniowej czy wrażliwej. Działa antybakteryjnie, reguluje pracę gruczołów łojowych, wzmacnia naczynia krwionośne i poprawia koloryt skóry. 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

  • 1 łyżka oleju  nasion dzikiej róży 

Olej z nasion dzikiej róży - nierafinowany olej tłoczony na zimno o właściwościach odżywczych i nawilżających. Świetnie sprawdza się także przy podrażnieniach. Można go używać do każdego typu skóry. 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

  • 10 kropli olejku eterycznego z mięty pieprzowej 

Olejek eteryczny z mięty pieprzowej - ma działanie odświeżające i pobudzające, ale także łagodzące. Oprócz tego oczywiście świetnie sprawdza się do inhalacji przy przeziębieniach. 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

  • 10 kropli olejku eterycznego cytrynowego 

Cytrynowy olejek eteryczny - ma działanie uspokajające, przeciwutleniające, rozjaśnia i pomaga w walce z trądzikiem. 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:


Glinkę wsypujemy do małej miseczki, dodajemy hydrolat i dokładnie mieszamy tak, aby nie było żadnych grudek. Następnie dodajemy olej i ponownie mieszamy. Kosmetyk powinien mieć konsystencję pasty, ale nie dość gęstej. Na koniec dodajemy olejki eteryczne i jeszcze raz mieszamy.

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

 Gotowy produkt przekładamy do przygotowanego opakowania lub wykorzystujemy od razu. Oczywiście według uznania możemy dodać inne olejki eteryczne, wtedy produkt będzie miał innych zapach, ale też od razu zmienią się nieco jego właściwości. Dzięki dodatku olejku z mięty pieprzowej "żel" delikatnie chłodzi, ale też orzeźwia ciało, bardzo fajnie sprawdzi się po treningu! 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

 Skóra po jego użyciu jest miękka, nawilżona i dokładnie oczyszczona. Oczywiście nie doznamy tutaj efektu piany, gdyż kosmetyk nie posiada substancji myjących. Glinka jednak nadaje tutaj właśnie właściwości oczyszczających. 

 Post powstał we współpracy z marką >>Natura receptura i to właśnie od nich otrzymałam surowce do wykonania kosmetyków. 

 Lubicie kosmetyki DIY? Dajcie znać, co myślicie o tym przepisie! :)
Copyright © Naturale