Konsultacja w gabinecie i odpowiedni plan działania - dlaczego są tak ważne?

 


  Codziennie w moim gabinecie spotykam mnóstwo osób, które borykają się z różnymi problemami skóry. Przewagą są zdecydowanie różne postaci trądziku, ale oczywiście nie tylko. Tak jak w przypadku ułożenia odpowiedniego planu żywieniowego, tak w sytuacji, kiedy zgłasza się do mnie osoba z mankamentami skóry kluczową kwestię odgrywa odpowiednia konsultacja. Bez odpowiedniego planu działania nie możemy liczyć na długotrwałe efekty terapii. 

 Co właściwie obejmuje taka konsultacja? W moim gabinecie są jej aż 4 warianty. 

- zwykła konsultacja z analizą skóry z zaleceniami - Polecana dla osób, które chcą dowiedzieć się więcej o swojej skórze i otrzymać podstawowe zalecenia, jak z nią postępować. Konsultacja dostępna również online.

- konsultacja kosmetologiczna z beauty planem - Polecana dla osób borykających się z problemami skóry oraz dla tych, którzy po prostu chcą usystematyzować swoją pielęgnację i nauczyć się, jak postępować ze swoją cerą. Konsultacja taka jest dostępna również online. 

- konsultacja pielęgnacyjno-żywieniowa z planem - Dla osób borykających się z problemami skóry, chcących nauczyć się odpowiedniej pielęgnacji i zdrowego odżywiania. Konsultacja dostępna również online.

- konsultacja dietetyczna z zaleceniami lub dodatkowym jadłospisem - Dla osób, które chcą zmniejszyć lub zwiększyć masę ciała, nauczyć się zdrowego odżywiania, mają problemy ze skórą wynikające z różnych schorzeń oraz inne problemy zdrowotne. Konsultacja dostępna również online. 

    Każda z nich ma wspólne cechy. Przede wszystkim opierają się na holistycznym podejściu do człowieka. Nie rozmawiamy tylko o pielęgnacji czy żywieniu, ale również o stanie zdrowia, higienie snu, stresie, suplementacji czy innych czynnikach, które mogą wywoływać problemy z cerą i inne zaburzenia ze strony organizmu. Konsultacja pozwala mi lepiej zapoznać się z Twoim problemem, dobrać odpowiednią pielęgnację, suplementację, zalecenia, zabiegi czy sposób żywienia. 

    Odpowiednio przeprowadzona konsultacja i plan dalszego postępowania to kluczowe elementy, jeżeli długotrwale chcemy poprawić wygląd naszej skóry, samopoczucie czy stan zdrowia. Oczywiście ważne jest zaangażowanie i sumienne przestrzeganie zaleceń. 


    Jeżeli masz problemy z cerą, nie wiesz jak postępować ze swoją skórą, chcesz nauczyć się prawidłowego odżywiania - zacznij od konsultacji. Chętnie Ci w tym pomogę! :)




        Zapraszam Cię również do obserwowania mojego instagrama, skąd możesz dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat skóry oraz żywienia.

Rytm dobowy i miesięczny skóry



 Skóra jest największym organem organizmu człowieka i w zależności od momentu w ciągu doby oraz dnia w cyklu menstruacyjnym ma ona inne potrzeby i zachowuje się inaczej. Zauważyłam, że dosyć mało się o tym mówi, a jest to bardzo istotna kwestia i pomaga zrozumieć wiele mechanizmów.

Rytm dobowy i miesięczny skóry

Rano i w południe  

 O poranku skóra jest dużo bardziej narażona na różnego rodzaju reakcje alergiczne, niż wieczorem. Jest też wrażliwsza na powstawanie stanów zapalnych, dlatego osoby o wrażliwszej skórze raczej nie powinny testować nowości kosmetycznych właśnie rano. W tym czasie wzrasta też tempo naprawy komórek, dlatego mamy wrażenie, że cera wygląda lepiej i bardziej promiennie. Przed południem skóra pochłania dużo mniej składników aktywnych z produktów, które aplikujemy na twarz niż wieczorem, dlatego warto wtedy nanieść lekki krem nawilżający i koniecznie krem z filtrem (przynajmniej SPF30!), aby chronić ją przed promieniowaniem UV i fotostarzeniem. 
 W południe produkcja nowych komórek skóry jest najniższa, dlatego też skóra słabo się złuszcza, a produkowane jest zdecydowanie najwięcej sebum w stosunku do całej doby. Nasza cera jest wtedy błyszcząca, co jest widoczne szczególnie w "strefie T". 

Po południu i wieczorem 

 Skóra "uspokaja się" późnym popołudniem, a wieczorem i w nocy zaczyna szybciej tracić wodę. Godzina 16:00 jest dla skóry najbardziej optymalną godziną do aplikacji odżywczych masek i ser. Między godziną 16:00, a 21:00 wzrasta też temperatura naszej skóry, dzięki czemu "otwierają się" pory i jest to najlepsza pora na ciepłą kąpiel czy oczyszczające i detoksykujące produkty lub zabiegi. 
 W godzinach od 21:00 do północy skóra zaczyna być bardziej wrażliwa na działanie histaminy, czyli hormonu pośredniczącego m.in. w rozwoju alergii (wtedy możemy sprawdzić, czy dany składnik w kosmetyku faktycznie nas uczula, ponieważ rano skóra jest "mniej odporna" na wszystko, co nakładamy i przez to mogą powstawać fałszywe reakcje alergiczne), dlatego też alergiczne testy skórne, aby wyszły jak najbardziej wiarygodne najlepiej jest robić o jak to możliwe najpóźniejszych godzinach. W tych godzinach często bardziej odczuwamy swąd czy zaostrzają się zmiany na skórze (u osób, które cierpią na różne schorzenia skórne wszystko zaostrza się bardziej właśnie w tym okresie czasu). O tej porze skóra ma też najniższe pH i wydziela więcej sebum, dlatego nie powinno się wtedy wykonywać peelingów, szczególnie peelingów kwasowych, ponieważ możemy tylko pogorszyć problemy (peelingi według rytmu dobowego najlepiej jest wykonywać między 16:00, a 21:00). 

W nocy

 Produkcja nowych komórek skóry jest najwyższa o północy. W godzinach nocnych powinien być też mniejszy problem ze zmianami alergicznymi i wrażliwością, skóra zaczyna się regenerować i rewitalizować. Około godziny 02:00 produkowane jest praktycznie o połowę mniej sebum, niż w południe, przez co skóra staje się bardziej sucha, dlatego przed snem warto nakładać produkty o bogatych składach. Ważne jest też, aby przed pójściem spać nie narażać skóry na emisję światła niebieskiego (z laptopów, smartfonów, tabletów), ponieważ rozregulowuje to nie tylko rytm dobowy całego organizmu, ale także naszej skóry, przez co może być bardziej narażona na różnego rodzaju problemy. 

Rytm dobowy i miesięczny skóry

 Cykl miesięczny skóry 

 Oprócz rytmu dobowego wyróżniamy jeszcze cykl miesięczny skóry i jest on ściśle powiązany z cyklem menstruacyjnym. Ten dotyczy tylko kobiet i pokazuje nam, jak skóra zachowuje się w ciągu 28 dni (bo tyle wynosi przeciętny cykl, oczywiście w zależności od jego trwania odrobinę się to przesuwa). 
 
5-10 dzień cyklu

 Skóra jest bardziej sucha i łuszcząca się (oczywiście nie musi być to widoczne gołym okiem), dlatego oprócz odpowiedniej pielęgnacji ważne jest, aby pamiętać o regularnym piciu wody. Można także skorzystać z pomocy nawilżacza powietrza i dodać do niego ulubiony olejek eteryczny, warto to robić szczególnie wtedy, kiedy zaczyna się okres grzewczy. 

11-21 dzień cyklu 

 W tych dniach skóra ma najmniej problemów i wygląda najbardziej "normalnie". Jeśli jednak mamy dość stresujący tryb życia, nieodpowiednio się odżywiamy czy cierpimy na zespół napięcia przedmiesiączkowego skóra może zacząć wydzielać więcej sebum niż zwykle, a przez to doprowadzić do pojawienia się problemów, np. ropnych wykwitów. Aby do tego nie doprowadzić należy zadbać o swój wewnętrzny spokój (np. pójść na jogę), wyluzować się, poczytać ulubioną książkę czy wziąć relaksującą kąpiel. 

22-4 dzień cyklu 

 To czas, kiedy skóra sprawia nam najwięcej problemów, staje się bardziej tłusta i podatna na powstawanie różnych zmian zapalnych. Bardziej reaguje też na alergeny, a przez to kosmetyk, który np. używałyśmy dotychczas może nagle nas podrażnić. Należy pamiętać o szczególnie dokładnym oczyszczaniu skóry i jej tonizacji. 

Jak widzicie mechanizm skóry jest trochę skomplikowany, jednak aby wyglądała ona dobrze warto jest też znać jej rytm i to, jak zachowuje się podczas cyklu menstruacyjnego. A Wy "zajmujecie się" swoją skórą według tego, czy może nigdy wcześniej o tym nie słyszeliście? 

Olejki eteryczne cz. II - właściwości i zastosowanie olejków z drzewa herbacianego, lawendy, pomarańczy i sosny

Olejki eteryczne cz. II - właściwości i zastosowanie olejków z drzewa herbacianego, lawendy, pomarańczy i sosny

 Olejki eteryczne to zdecydowanie moje ulubione surowce. Uwielbiam je za wszechstronne działanie i to, że można dzięki nim pomóc w walce z różnego rodzaju schorzeniami. Kilka miesięcy temu pisałam Wam o bezpieczeństwie ich stosowania, natomiast dzisiaj chciałabym rozpocząć serię, w które będę przedstawiała Wam poszczególne olejki. Na pierwszy ogień pójdą olejek z drzewa herbacianego, lawendowy, pomarańczowy oraz sosnowy. 


Olejki eteryczne cz. II - właściwości i zastosowanie olejków z drzewa herbacianego, lawendy, pomarańczy i sosny

 Olejek z drzewa herbacianego 

 Olejek z drzewa herbacianego jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych! Wbrew pozorom i nazwie nie jest on pozyskiwany z herbaty, a z australijskiego drzewa Meleluki skrętolistnej (Meleluca alternifolia). Pozyskiwany jest drogą destylacji z parą wodną i ma dość specyficzny, ziołowy zapach - dla jednych ładny, innym zupełnie się nie podoba. 
 To jeden z niewielu olejków, który może być stosowany bez rozcieńczania, jednak ZAWSZE przed pierwszym użyciem należy wykonać próbę uczuleniową (np. na nadgarstku), aby wiedzieć, czy surowiec nie zadziała na nas negatywnie. Olejek z drzewa herbacianego jak każdy inny to bardzo silny i skoncentrowany produkt, dlatego nie należy przesadzać z jego ilością (optymalnie 3-5 kropli jako zastosowanie punktowe bądź miejscowe, 5-8 kropli na wannę wody do kąpieli lub moczenia stóp, więcej można dodać do inhalacji lub nawilżaczy powietrza).
 Olejek ten nie powinien być stosowany u kobiet w ciąży, karmiących piersią oraz małych dzieci (do 3 lat). Należy zachować też szczególną ostrożność podczas stosowania produktów i leków przeciwtrądzikowych z tretioniną (pochodna wit. A) oraz nadtlenkiem benzylu, a także mocnymi stężeniami kwasów. Może być stosowany tylko zewnętrznie! 

Właściwości: 
  • ma silne właściwości bakteriobójcze i antyseptyczne - dlatego polecany jest do niwelowania trądziku, regulacji gruczołów łojowych, przy łupieżu
  • działa przeciwgrzybiczo i przeciwwirusowo - w leczeniu grzybicy, brodawek, kurzajek i opryszczki. 
  • łagodzące i przeciwzapalne - przy przeziębieniach (do masażu, kąpieli i inhalacji)
  • pomaga w zwężaniu porów skóry 
  • działa również przeciwświądowo i regenerująco 
  • oczyszcza powietrze z bakterii i zanieczyszczeń (można dodawać do nawilżaczy powietrza lub kominków aromaterapeutycznych)
 Często dodaję olejek z drzewa herbacianego do różnego rodzaju maseczek, które wykonuję sama, np. glinka + hydrolat + właśnie olejek. 

Olejek lawendowy 

 Olejek lawendowy  jest kolejnym surowcem, którego chyba najczęściej używam w życiu codziennym. Jest doskonałym produktem pielęgnacyjnym, przeciwbólowym i świetnie działa na moje "wisielcze" humory. Olejek ten pozyskiwany jest z lawendy wąskolistnej metodą destylacji z parą wodną bądź ekstrakcji z rozpuszczalnikami lotnymi i w zależności od tego, którą metodą jest otrzymywany trochę różni się jego zapach. Olejek lawendowy podobnie jak ten z drzewa herbacianego może być używany bez rozcieńczania, jednak jest on silniejszy od poprzednika i jego ilości solo muszę być naprawdę minimalne (2-3 krople). Jednak osobom, które mają szczególnie wrażliwą cerę raczej nie polecałabym stosować go bez rozcieńczania. Produkt doskonale nadaje się również do masażu, odświeżania powietrza, a nawet prania. 
 Podobnie jak olejek z drzewa herbacianego, lawendowy nie powinien być stosowany u kobiet w ciąży i karmiących piersią, szczególnie ostrożnie należy obchodzić się z nim u dzieci. 
 
Właściwości: 
  • silne działanie przeciwbólowe - można stosować do masażu, u mnie bardzo dobrze sprawdza się na bóle menstruacyjne do masowania brzucha 
  • rozluźnia mięśnie, pomaga w bólach reumatycznych 
  • działanie silnie uspokajająco - obniża poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, pomaga w zasypianiu, pomocny w leczeniu depresji 
  • ma działanie przeciwbakteryjne - pomaga w leczeniu wykwitów skórnych, zmniejsza powstawanie blizn potrądzikowych, reguluje pracę gruczołów łojowych 
  • działa przeciwwirusowo - do inhalacji w przeziębieniach, zapaleniach krtani, migrenach 
  • oczyszcza powietrze
  • regularne użycie zwalcza przewlekły stres i napięcie
Olejki eteryczne cz. II - właściwości i zastosowanie olejków z drzewa herbacianego, lawendy, pomarańczy i sosny

Olejek pomarańczowy 

  Olejek pomarańczowy ma jeden z najbardziej pobudzających, cytrusowych zapachów ze wszystkich olejków. Pozyskiwany jest drogą tłoczenia skórek dojrzałych pomarańczy na zimno. Surowca tego nie wolno używać bez rozcieńczania, jest to produkt bardzo silnie skoncentrowany, dlatego do dowolnej bazy (np. oleju, kremu) nie powinno się dodawać więcej niż 2-3 krople. Olejek pomarańczowy bardzo często używany jest jako składnik zapachowy w kosmetykach. Jest fotouczulający, dlatego po jego użyciu nie wolno wystawiać skóry na działanie promieni słonecznych. 
 Olejek standardowo nie powinien bezpośrednio być stosowany u kobiet w ciąży i karmiących piersią, a także u małych dzieci. 

Właściwości: 
  • ma właściwości ujędrniające - pomaga w walce z cellulitem, dlatego bardzo dobrym pomysłem jest stworzenie sobie takiego oleju do masażu 
  • działa uspokajająco, relaksująco, pomaga w zwalczaniu napięcia nerwowego, jednak nie tak silnie, jak olejek lawendowy 
  • bakteriostatyczne, przeciwzapalne - wspomaga walkę z wykwitami skórnymi 
  • odświeża powietrze 
  • często spotykany jako składnik zapachowy w kosmetykach 

Olejek sosnowy 

 Olejek sosnowy bardzo lubię stosować w okresie zimowym, ponieważ jego zapach kojarzy mi się ze świętami. Pozyskiwany jest z szyszek, igieł i młodych pędów sosny (Pinus silvestris). Olejek jest bardzo mocno skoncentrowany i zawsze należy go rozcieńczać z produktem bazowym. Wykorzystywany jest główne do inhalacji, gdyż ma silne działanie wykrztuśne. Surowiec nie powinien być stosowany u kobiet w ciąży i w czasie laktacji, natomiast u dzieci należy szczególnie uważać i najlepiej wykonać przed pierwszym użyciem próbę uczuleniową.  Optymalna ilość po rozcieńczeniu na skórę to 2-3 krople. 

Właściwości: 
  • silne działanie wykrztuśne - do inhalacji przy astmie, grypie, kaszlu, infekcji zatok i dróg oddechowych 
  • pobudzające - pomaga w przewlekłym zmęczeniu i osłabieniu psychicznym 
  • działa antyseptycznie i bakteriobójczo 
  • pomaga w zwalczaniu bóli reumatycznych - do masażu 
  • działa ujędrniająco -  pomaga w walce z cellulitem
  • oczyszcza powietrze z zanieczyszczeń i bakterii 
 Pamiętajcie, że każdy powinien podchodzić do olejków bardzo indywidualnie i ostrożnie. Jeżeli macie jakieś pytania co do poszczególnych, wyżej wymienionych surowców - chętnie odpowiem ;) Możecie też napisać, które olejki opisać w kolejnym poście z tej serii! 

Problemy ze skórą - najczęstsze przyczyny ich powstawania


Problemy ze skórą - najczęstsze przyczyny ich powstawania

 Prowadząc ostatnie warsztaty dla grupy dziewczyn (niebawem relacja) poruszyłam temat najczęstszych przyczyn powstawania problemów skórnych, takich jak trądzik, suchość skóry, przebarwienia czy rozszerzone naczynia krwionośne. Postanowiłam kilka słów wspomnieć o tym także na blogu, dlatego że jest to temat bardzo ważny, a sporo osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak różne czynniki mogą oddziaływać na wygląd naszej skóry. 

Woda 

 Woda, którą na co dzień myjemy twarz i ciało bardzo często powoduje przesuszenie skóry oraz pojawienie się wykwitów. Często jej skład daje wiele do życzenia. Szczególnie skóra sucha i wrażliwa nie lubi się ze zwykłą "kranówką", dlatego zaleca się mycie jej wodą przegotowaną bądź nakładanie odpowiednich filtrów zmiękczających wodę. 

Nieodpowiednia pielęgnacja i źle dobrane kosmetyki 

  Najważniejszym krokiem w codziennej pielęgnacji (szczególnie jeśli wykonujemy makijaż) jest dokładny demakijaż skóry. Bardzo często spotykam się z tym, że panie zmywają skórę tylko płynem micelarnym czy mleczkiem i myślą, że to wystarczy. Po preparacie do demakijażu zawsze musimy użyć produktu oczyszczającego - żelu do mycia twarzy, pianki czy olejku myjącego. W innym wypadku skóra nigdy nie będzie do końca doczyszczona, co skutkuje pojawianiem się właśnie problemów z cerą. Oczywiście jeżeli nie wykonujecie makijażu krok z produktem do demakijażu pomijamy i stosujemy sam produkt oczyszczający. Ważny jest też oczywiście skład danego produktu i odpowiednio dobrane do typu cery kosmetyki, zarówno te do pielęgnacji, jak i do makijażu. 

Nieodpowiednia dieta, nietolerancje pokarmowe i zbyt małe nawodnienie organizmu 

 Bardzo duży wpływ na skórę ma również dieta. Najczęściej na cerę źle wpływają produkty na bazie mleka, białej mąki, ostre przyprawy, cukier i gazowane napoje. Oczywiście mogą to być także inne produkty, kto kwestia bardzo indywidualna i należy obserwować swój organizm. Często problemy połączone są z nieodpowiednim funkcjonowaniem jelit, nietolerancjami pokarmowymi i chorobami różnych układów, które również mogą zaburzać dysfunkcje skóry, a wprowadzona odpowiednio dieta wspomaga farmakoterapię oraz właśnie poprawia wygląd cery. Kolejnym czynnikiem jest także zbyt mała ilość wypijanej wody w ciągu dnia, co przyczynia się do odwodnienia nie tylko organizmu, ale także skóry - jest przesuszona, mniej elastyczna i niedotleniona. 

Zanieczyszczone powietrze i promieniowanie UV

  Obecnie nasze powietrze zawiera nawet do kilkudziesięciu szkodliwych związków, które nie tylko negatywnie wpływają na funkcjonowanie całego organizmu, ale także skórę. Staje się ona sucha, pojawiają się zmiany zapalne, rozszerzają się naczynia krwionośne. Promieniowanie UV zaś, na które jesteśmy narażeni zarówno latem, jak i zimą powoduje szybsze starzenie się skóry i pojawianie się przebarwień. Dlatego warto przez cały rok stosować kremy z filtrem oraz wprowadzić do pielęgnacji tzw. kosmetyki antipollution. U mnie w gabinecie można wykonać taki zabieg na bazie kosmetyków probiotycznych, który właśnie ochrania skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Równie negatywnie na skórę oddziałuje dym nikotynowy - zarówno jeżeli jesteś palaczem, czy tylko przebywasz w towarzystwie osób palących. 

Zbyt rzadkie zmienianie pościeli i ręczników na czyste 

 To również bardzo częsty powód pojawianie się na skórze wykwitów. Jeżeli takie problemy pojawiają się u nas nagminnie zalecam, aby ręcznik do wycierania twarzy zmieniać codziennie (bądź używać ręczniczków jednorazowych, np. Tami), dlatego że pod wpływem wilgoci mnoży się na nim miliony bakterii. Co do pościeli najlepiej zmieniać ją najczęściej jak to możliwe, a już maksymalnie raz w tygodniu. 

Zbyt rzadkie mycie pędzli i gąbeczek do makijażu 

 Podobnie jak ręczniki, jeżeli macie zmiany zapalne na skórze tutaj także zalecam mycie (i dezynfekowanie!) pędzli do twarzy każdego dnia, a już obowiązkowo te akcesoria, których używamy do produktów płynnych. 

Zbyt częste wykonywanie peelingów 

 Zbyt częste wykonywanie peelingów również może przyczynić się do pogorszenia stanu cery. Mówiąc peeling, mam na myśli również produkty na bazie kwasów, których jeżeli nie mamy odpowiedniej wiedzy w ogóle nie powinniśmy stosować sami w domu. Optymalnie peeling powinno wykonywać się raz w tygodniu, enzymatyczny do dwóch. I tutaj kolejna kwestia odpowiedniego dobrania peelingu. Przy skórze z jakimikolwiek zmianami należy stosować tylko peeling enzymatyczny. 

Zbyt rzadkie wykonywanie peelingów 

 To działa również w drugą stronę, jeżeli rzadko lub wcale nie wykonujemy peelingu żadne substancje aktywne nie są w stanie wniknąć w głębsze warstwy naskórka, a wszystko zatrzymuje się na jego powierzchownej, niezłuszczonej warstwie. Przez co skóra staje się przesuszona, odwodniona, "roluje się" na niej makijaż i wygląda po prostu nieładnie.

Niewystarczająca ilość snu 

  Niestety sama widzę to po mojej skórze, kiedy przesypiam mniej niż 6-8 godzin. Ważne jest także kładzenie się w miarę możliwości spać przed 24, gdyż później wszystkie procesy nie zachodzą już tak prawidłowo, jak powinny. 

Stres

   To zdecydowanie jeden z największych wrogów zdrowia i właśnie wyglądu skóry. Często problemy z cerą trudno jest powiązać właśnie z oddziaływaniem stresu i niestety jest to czynnik, który bardzo ciężko wyeliminować z życia, a szczególnie niebezpieczny jest stres przewlekły. 

 To chyba najczęstsze kwestie, z którymi spotykam się na codzień w pracy z klientami. Oczywiście pomijam tutaj wszelkiego rodzaju choroby czy problemy hormonalne, to jest już kwestia na inny temat. Warto jednak dokładnie przeanalizować krok po kroku czy właściwie traktujemy naszą skórę, bo jest to naprawdę bardzo ważne! Jeżeli interesują Was podobne tematy to koniecznie dajcie znać! 

Pielęgnacja twarzy w czasie leczenia dermatologicznego

Pielęgnacja twarzy w czasie leczenia dermatologicznego

 Kiedyś jedna z czytelniczek poprosiła mnie o napisanie posta na temat pielęgnacji skóry twarzy w czasie kuracji dermatologicznej trądziku. Młode dziewczyny czy dorosłe kobiety często nie mogą poradzić sobie z tak kapryśną w tym okresie cerą i szukają porad. Niestety zazwyczaj dermatolog nie potrafi pokierować pacjenta w dobrym kierunku, a skóra jest przesuszona i bardzo wrażliwa. Co robić w takim wypadku?

 Zanim zacznę chciałabym przekierować Was do wpisu, który pisałam jakiś czas temu na temat >trądziku i przyczyn jego powstawania<. Chcę, abyście byli świadomi tego, że jeżeli przyczyna problemu tkwi gdzieś głębiej to kuracja maściami czy nawet antybiotykami może nie przynieść rezultatów lub pozbędziecie się problemu tylko na krotki okres czasu. Odpowiednia diagnoza przyczyny jest ważna również dlatego, że silne leki przeciwtrądzikowe niosą za sobą szereg skutków ubocznych i bardzo wyniszczają organizm.

Produkty do codziennego stosowania

 Nie chciałabym podawać Wam konkretnych produktów i mówić, że ten i ten produkt możecie spokojnie używać. Pamiętajcie, że skóra w czasie kuracji jest bardzo podrażniona i wrażliwa, a więc tak naprawdę każdy nałożony przez Was produkt może być przez nią "nie zaakceptowany". Jeżeli na co dzień nosicie makijaż to do jego usunięcia polecam delikatne mleczka dla wrażliwej skóry. Ważne, aby jak najmniej pocierać skórę, dlatego zalecam po prostu wmasowanie go dłońmi w twarz i zmycie letnią wodą. Następnie do oczyszczenia skóry najlepsza będzie delikatna pianka myjąca (fajne są te z Ecolab, najlepiej sprawdzi się ta różowa).Po dokładnym oczyszczeniu skóry należy pamiętać o przywróceniu jej fizjologicznego pH, w tym celu używamy tonika lub hydrolatu. Najważniejsze, aby tonik nie miał w składzie alkoholu ani kwasów! Najlepiej wybrać te z atomizerem, którymi po prostu spryskujemy twarz (np. Vianek z serii nawilżającej czy łagodzącej). Hydrolat to kwestia bardzo indywidualna i bardziej skłaniałabym się jednak w stronię tonika, gdyż niektóre hydrolaty mają tendencję do podrażniania skóry, jednak jeżeli chcecie spróbować to sprawdźcie malinowy, różany lub np. lawendowy. Po spryskaniu twarzy koniecznie delikatnie osuszcie ją np. chusteczką higieniczną inaczej skóra będzie jeszcze bardziej przesuszona. Kolejna kwestia to kremy i ogólne nawilżenie skóry. W okresie kuracji jednym z najczęstszych problemów jest suchość skóry. Najlepiej, aby jednocześnie dobrze nawilżały, regenerowały i łagodziły. Z doświadczenia wiem, że u moich klientek najlepiej sprawdzają się fitoregulatory z firmy Organic life, szczególnie łagodzący i z oczarem wirginijskim. Nie można też zapomnieć o kremie z filtrem, najlepiej SPF50! Nieważne, czy stosujecie kurację zimną czy latem, promieniowanie uv jest zawsze tak samo szkodliwe i bez takiej ochrony po prostu możecie nabawić się przebarwień. W dodatku promienie uv powodują powstawanie wolnych rodników, które są odpowiedzialne za szybsze starzenie się skóry czy nowotwory. Możecie również używać takich produktów, jak aloes (o ile nie macie na niego alergii) oraz kwas hialuronowy

Pielęgnacja uzupełniająca 

 W czasie leczenia dermatologicznego można wykonywać peeling, ale tylko ten enzymatyczny, który tylko zostawiacie na twarzy, a potem zmywacie. Najlepiej sprawdza się ten z Clochee, jest bardzo delikatny. Tak samo sprawa wygląda z maseczkami. Nie mogą być mocno oczyszczające, a łagodzące i nawilżające, najlepiej o kremowej konsystencji, które nie zastygają i i łatwo się zmywają. 

Jakich składników unikać?

 Wszystkich tych, które w jakimś stopniu mogą podrażnić lub wpłynąć niekorzystnie na leczoną skórę. Kategorycznie należy wykluczyć z pielęgnacji takie składniki, jak: 

  •  SLSy i SLESy 
  •  kwasy
  • parafina i jej pochodne (ze względu na jej komedogenne działanie)
  • syntetyczne substancje zapachowe (ogólnie najlepiej jeżeli kosmetyki będą pozbawione zapachów)
 Warto też przemyśleć sprawę podkładu do makijażu i wybrać np. produkty mineralne, które dodatkowo mają właściwości przeciwzapalne. 

Co z zabiegami w gabinecie? 

 W czasie kuracji antybiotykami oraz do 6 miesięcy od jej zakończenia nie wolno wykonywać tak naprawdę żadnych zabiegów kosmetycznych. Inaczej sprawa wygląda, jeżeli stosuje się tylko maści, jednak odpowiedni zabieg dobierze dobry, doświadczony kosmetolog bądź kosmetyczka. W moim gabinecie idealnym uzupełnieniem leczenia jest zabieg na naturalnych kosmetykach probiotycznych, które regenerują skórę, łagodzą, dotleniają i dostarczają wszystkich niezbędnych makro i mikroelementów. 

 W tym okresie ważne jest również picie odpowiednio dużej ilości wody! Organizm potrzebuje nawodnienia nie tylko na zewnątrz, ale także wewnątrz! 

 Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania w tym temacie bądź chcielibyście zapytać czy konkretny produkt nada się w czasie kuracji dermatologicznej to śmiało piszcie! Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam i przekazałam Wam wszystkie najważniejsze kwestie :) Dajcie też znać czy chcielibyście post z przykładami konkretnych produktów, które mogą sprawdzić się przy takiej podrażnionej cerze! 

Założyłam gabinet! Zapraszam Was do Naturale!

Założyłam gabinet! Zapraszam Was do Naturale!
  Po dziesiątkach nieprzespanych nocy i wylanych łez (ze stresu :D) w końcu spełniłam swoje marzenie! Kto śledzi mnie na instagramie ten już na pewno wie, że otwieram gabinet kosmetyczny. Ale to nie byle jaki gabinet, u mnie nic nie może być tak jak wszędzie. W ofercie znajdziecie:

  •  zabiegi na twarz i ciało TYLKO na naturalnych kosmetykach takich jak Ilcsi i Clochee Spa.
  •  bezpłatne konsultacje kosmetologiczne - na takiej konsultacji rozmawiamy o najlepszym dla danej skóry zabiegu, dobieramy go indywidualnie, pomagam także w doborze pielęgnacji domowej. 
  • makijaż na kosmetykach naturalnych takich marek jak Nude by Nature, Couleur Caramel, Annabelle Minerlas czy Pixie Cosmetics 
  • makijaż na kosmetykach nienaturalnych (to alternatywa dla osób, które nie są przekonane do trwałości kosmetyków naturalnych, dlatego mimo niezbyt przychylnych składów postanowiłam wprowadzić taką usługę)
  • lifting rzęs - czyli podkręcenie naturalnych rzęs specjalnymi preparatami. Efekt utrzymuje się ok. 5-6 tyg. 
  • konsultacje dietetyczne - pod kątem problemów skórnych, pomagam w doborze odpowiedniej suplementacji, warto, aby na taką konsultację zabrać podstawowe wyniki morfologii.
  • komputerową analizę skóry 
 Pełną ofertę zabiegów wraz z cenami znajdziecie na facebooku www.facebook.com/naturalekosmetologia 

 Gabinet rusza 1 października, jednak zapisywać można się już dzisiaj! Wszystkie usługi do końca października -30% :) Obserwujecie także instagrama @naturale_kosmetologia, gdzie szykuję dla Was konkurs, w którym będzie można wygrać darmowy zabieg! 

 Naturale to przyjazna atmosfera w domowym zaciszu, relaksująca muzyka i pachnące, naturalne świece. Lokalizacja to Warszawa, Ochota, ale jest również opcja dogadania się o dojazd do klienta (szczególnie jeżeli chodzi o makijaż).

Dlaczego zdecydowałam się na otwarcie własnego gabinetu? 

 Kto czyta mojego bloga i mnie zna wie, że bardzo zwracam uwagę na składy kosmetyków. Odpowiednio dobrane, roślinne składniki przynoszą niesamowite efekty i nie szkodzą naszemu organizmowi. Niestety wiele kosmetologów nie zwraca uwagi na składy produktów, które dobiera swoim klientom, a sugeruje się tylko ceną danej marki "byle by było taniej". Moje podejście do klienta jest holistyczne, duże znaczenie w moim gabinecie odgrywać będzie również dieta i stan psychiczny klienta, gdyż są to dwa częste czynniki, przez które pojawiają się skórne problemy. Chciałabym, aby klienci u mnie czuli się swobodnie, będzie to miejsce relaksu, w którym można wypić ciepłą herbatę i porozmawiać, a przy okazji zrobić coś dla siebie! 

 Mam nadzieję, że spodoba Wam się moje miejsce i z chęcią będziecie do niego przychodzić :) 

Kosmetolog wyjaśnia: Cellulit a Cellulitis

Kosmetolog wyjaśnia: Cellulit, a Cellulitis

 Pewnie nie raz w swoim życiu natknęliście się na powiedzenie „Ale ona ma Cellulitis” albo „Ale ona ma Cellulit”. Mało tego, zdarzyło mi się takie słowa usłyszeć od „profesjonalnych” kosmetyczek! A jaka właściwie jest różnica między cellulitem, a cellulitisem?


 Cellulit czyli tzw. „Skórka pomarańczowa” to zwyrodnienie tkanki łącznej dotykające najczęściej kobiety. Może występować bez względu na wagę, tzn. cellulit może mieć zarówno osoba bardzo szczupła, jak i grubsza. W cellulicie nie mamy do czynienia ze stanem zapalnym. Głównym jego źródłem mogą być zaburzenia hormonalne, zła dieta czy noszenie bardzo obcisłych ubrań. Wyróżniamy cztery stopnie cellulitu, przy czym w pierwszym stopniu skóra jest gładka i tylko po jej ujęciu w fałd możemy zaobserwować niebolesne zagłębienia. W najcięższym stopniu – czwartym komórki tłuszczowe osiągają rozmiar nawet do 20 mm, zwyrodnienie jest bardzo widoczne i bolesne. 

 Cellulitis to zapalenie tkanki łącznej o podłożu bakteryjnym. Jego przyczyną najczęściej  jest zakażenie gronkowcem złocistym lub paciorkowcem w wyniku mechanicznego uszkodzenia skóry, m.in. ukąszenia, piercingu czy poparzenia. Cellulitis może wystąpić zarówno u dziecka, jak i osoby dorosłej. Objawami choroby są obrzęk (najczęściej nóg i skóry twarzy),  ból,  pieczenie, zaczerwienienie skóry. Na Cellulitis narażone są najbardziej osoby z cukrzycą i chorobami skóry.

 Jak widzicie cellulit i cellulitis to dwa, zupełnie inne schorzenia .  Czasem podobne brzmienie może oznaczać całkowicie coś innego. Jeżeli chcecie więcej takich wpisów to koniecznie napiszcie, a może sami zaproponujecie co mogłabym Wam wyjaśnić :)

Trądzik pospolity - przyczyny jego powstawania

Trądzik pospolity - przyczyny jego powstawania

 Trądzik jest jedną z najpopularniejszych chorób skóry XXI wieku. Obecnie dotyczy już nie tylko osób młodych, ale co raz częściej z problemem tym borykają się także ludzie dorośli.  Trądzik dzielimy na pospolity oraz różowaty, jednak ja dzisiaj postanowiłam skupić się na tej pierwszej odmianie. 
 Warto wiedzieć, że trądzik nie zawsze idzie w parze tylko ze skórą tłustą czy mieszaną. Osoba o cerze wrażliwej i suchej również może borykać się z tym problemem, najczęściej jednak przyczyny są całkowicie odmienne. 

Objawy trądziku 

 Trądzik pospolity w zależności od postaci charakteryzuje się najczęściej ropnymi wykwitami, zaskórnikami  i bolącymi grudkami, z późniejszym pozostawieniem blizn i przebarwień, ale tak naprawdę to, jak dana osoba przechodzi schorzenie zależne jest od przyczyny pojawienia się choroby. 

Przyczyny powstawania trądziku

 Powodów powstawania trądziku jest całkiem sporo i należy dokładnie przeanalizować każdą możliwość, zanim zdecydujemy się na jakąkolwiek kurację leczniczą. Niestety idąc do dermatologa przeważnie dostaje się silny, wyniszczający organizm antybiotyk z pochodnymi witaminy A, który problem może zniwelować tylko na chwilę. 

  Trądzik  związany jest z nadmierną aktywnością hormonów androgenowych, wydzielaniem dużej ilości łoju, a także pojawiającym się stanem zapalnym mieszka włosowo-łojowego.  Duży udział w chorobie ma obecność we florze bakteryjnej skóry beztlenowych bakterii Propiniobacterium acnes. Przy cięższych postaciach trądziku mogą być obecne również gronkowiec złocisty (występuje naturalnie u każdego człowieka, jednak nie u każdego się uaktywnia), paciorkowiec czy drożdżaki.  

Trądzik pospolity - przyczyny jego powstawania

 Nie od dziś wiadomo, że stan naszej skóry odzwierciedla stan naszego organizmu. Jakiekolwiek zmiany pojawiające się na skórze są sygnałem do tego, aby sprawdzić stan naszego zdrowia. Bardzo często trądzik pojawia się w wyniku nieprawidłowej diety. Być może organizm nie toleruje danego składnika spożywczego.  Warto wtedy wykonać testy na nietolerancje pokarmowe) i jeżeli wyniki wyjdą pozytywne – odstawić dane produkty. Raczej nie bawiłabym się w dobrowolne odstawianie sobie produktów, lepiej zasięgnąć porady dietetyka, bo dieta w takim wypadku musi być dobrze zbilansowana, aby organizmowi niczego nie brakowało i aby nie nabawić się awitaminoz, które również mogą być polem do rozwoju trądziku (np. niedobór wit. D czy E). Ja zachęcam każdego do brania probiotyków, niestety żywność w dzisiejszych czasach jest tak naładowana chemią  i antybiotykami, że praktycznie każdy ma mniejsze lub większe jelitowe problemy. Podobnie sprawy mają się również, jeżeli cierpicie na jakąś przewlekłą chorobę. Praktycznie w każdej z nich potrzebna jest określona dieta, a nie przestrzeganie jej przyczynia się do pogorszenia stanu zdrowia i tym samym także jelit. Zły stan jelit = zły stan skóry.  Najczęściej trądzik u kobiet pojawia się np. w Zespole Policystycznych Jajników, ale może być też obecny przy Hashimoto, a nawet Depresji. 

 Drugą kwestią jeżeli chodzi o trądzik jest odpowiednia pielęgnacja skóry i  dobór kosmetyków. Często obserwuje się zmianę stanu cery po totalnej zmianie produktów. Mamy tutaj do czynienia z tzw. trądzikiem kosmetycznym. Kosmetyki dla takiej problematycznej cery powinny przede wszystkim nie zapychać (niestety większość produktów zalecanych przez dermatologów zupełnie nie nadaje się do pielęgnacji takiej cery). Najlepiej zrezygnować z drogeryjnych, ciężkich, napakowanych silikonami podkładów na rzecz kosmetyków mineralnych, które mają także właściwości gojące. Należy obserwować stan skóry po użyciu danego kosmetyku i lepiej nie eksperymentować od razu z używaniem kilku nowych produktów na raz. Ja zachęcam do przejścia na naturalną stronę mocy, bo rośliny mają naprawdę ogromne właściwości przeciwtrądzikowe! Szczególnym kompanem dla takiej cery powinien stać się olejek eteryczny z drzewa herbacianego. Jeżeli chcecie mogę przygotować taki post z produktami, które warto wybrać na początek właśnie dla skóry trądzikowej. 

Trądzik pospolity - przyczyny jego powstawania

 Innym czynnikiem przyczyniającym się do powstawania trądziku jest podwyższona ilość hormonów płciowych w organizmie. Jeżeli dieta ani zmiana kosmetyków nie pomaga (moim zdaniem te dwie rzeczy powinny iść w parze) warto zasięgnąć porady dobrego endokrynologa. Tutaj zapewne potrzebna będzie kuracja hormonalna, ale tak jak napisałam na początku, uważam, że leki powinny być w tym wypadku ostatecznością i powinniśmy najpierw sprawdzić, czy przyczyna naszych problemów skórnych nie ma jednak innego podłoża. 

Trądzik może być również skutkiem przewlekłego lub długotrwałego stresu, lekami, dymem papierosowym i paleniem papierosów czy ciągłym dotykaniem skóry twarzy brudnymi rękami.

Walkę z trądzikiem powinno zacząć się od zmiany nawyków żywieniowych oraz kosmetyków. Nie warto iść na łatwiznę i na starcie faszerować się lekami. Na jeden problem mogą pomóc (albo i nie), a w przyszłości konsekwencje brania tak silnych antybiotyków mogą być bardzo duże. 

Czy warto studiować kosmetologię? - moje przemyślenia po 3 latach studiów i co dalej?

Czy warto studiować kosmetologię? - moje przemyślenia po 3 latach  studiów i co dalej?

 Skończyłam trzy lata nauki. Przyznam, że rozpoczynając studia o tym zawodzie myślałam w samych superlatywach. Że w przyszłości będę pracowała w klinice medycyny estetycznej (o losie, nie wiem jak mogłam w ogóle coś takiego brać pod uwagę), a kasa będzie zlatywała mi z nieba, no bo przecież to teraz taki rozchwytywany zawód. Niestety w tamtym czasie byłam jeszcze nie bardzo świadoma rynku, a dopiero praca zawodowa ściągnęła mnie na ziemię. Ale od początku...

Olejki eteryczne cz.I - zasady i bezpieczeństwo ich stosowania

Olejki eteryczne cz.I - zasady i bezpieczeństwo ich stosowania

 Olejki eteryczne - każdy na pewno co nieco o nich słyszał. Przyznam, że przed studiami sama niewiele o nich wiedziałam, a są to substancje o bardzo szerokim spektrum działania. Działają przeciwbólowo na wiele układów organizmu, pomagają zwalczać schorzenia skórne, a także leczyć choroby i poprawiają samopoczucie. O ich niezwykłych właściwościach w kolejnym poście, natomiast w dzisiejszym chciałam skupić się bardziej na teorii, mianowicie wyjaśnić czym właściwie są olejki eteryczne i jak prawidłowo je stosować, aby nie zrobić sobie krzywdy. 

Promieniowanie UV, filtry ochronne i skala Fitzpatricka

filtry uv

Temat filtrów jest długi, obszerny i tak naprawdę można było by go rozwijać ciągle i ciągle. Zanim zabrałam się do napisania tego posta przeczytałam sporo publikacji, ale musicie wiedzieć, że badania na temat składników w filtrach powstają co raz to nowe i ciągle zmieniają się założenia. Dlatego przedstawię Wam dzisiaj rodzaje filtrów, składniki, które najczęściej w nich występują i na jakie moim zdaniem powinniśmy uważać, przykładowe filtry dostępne na rynku oraz mini zabawę, w której będziecie mogły same określić swój fototyp skóry. Przyszykujcie sobie coś dobrego, zaczynamy!
Copyright © Naturale