Lekkie kremy z filtrem - moja ulubiona czwórka


     Lato w pełni, a w tym okresie najwięcej osób szuka idealnych produktów z filtrem. Warto jednak pamiętać, że promieniowanie jest dla naszej skóry szkodliwe przez cały rok i powoduje m.in. szybsze starzenie się skóry. Dlatego też zachęcam do stosowania filtrów również w okresie jesienno-zimowym. O ile w tym czasie pozwalam sobie na SPF30, tak latem zawsze jest to u mnie SPF50. 
    Wiele osób nie używa na co dzień kremów z filtrem ze względu na to, że bardzo często są one ciężkie, a osoby z cerami problematycznymi obawiają się pogorszenia stanu skóry. Jeżeli macie taki problem myślę, że dzisiejszy post Was zainteresuje! 

    Dziś chciałam przedstawić Wam 4 moje ulubione kremy z filtrem, które w mojej opinii sprawdzą się przy większości cer. Są lekkie i nie bielą. U mnie doskonale sprawdzają się również pod makijaż. Jeżeli chodzi o zapychanie to pamiętajcie, że jest to kwestia bardzo indywidualna i nikt nigdy nie da Wam 100% gwarancji, że coś podziała na Waszą skórę tak, a nie inaczej. 

Nacomi next level krem do twarzy SPF50 city formuła 



    To produkt, który w sumie używałam najkrócej (miesiąc) ze wszystkich, które znajdują się na tej liście, jednak zauroczył mnie od pierwszego użycia. Jego lekkość objawia się w trochę inny sposób, niż pozostałe, o których wspominam niżej. Krem ma dość zwartą konsystencję i na pierwszy rzut oka wydaje się naprawdę ciężki. Jednak przy aplikacji jest bardzo przyjemny. Nie zostawia praktycznie żadnej tłustej, nieprzyjemnej warstwy i wchłania się do półmatu. 


    Przy mojej suchej cerze nie ma potrzeby nakładania dodatkowego kremu, za to bardzo często nakładam pod ten produkt serum z witaminą C. Krem ma dość intensywny, ale dla mnie ładny zapach, dlatego powinni raczej uważać na niego alergicy. Był stosowany również na tłustej cerze mojego chłopaka i sprawdził się doskonale. Jedynym minusem jest dla mnie opakowanie. Pamiętajcie, aby aplikować go za pomocą szpatułki. 

Cena regularna: 37,99 zł

Dostępność: Hebe 


Neutrea UV Protector SPF50


     Neutrea to krem z lekkim kolorem. W ofercie do wyboru mamy 3 kolory. Ja używałam go głównie zimą, więc mój odcień był najjaśniejszy. Produkt ten ma bardzo lekką, lejącą konsystencję. Delikatnie wyrównuje koloryt, ale krycie ma znikome, dlatego sprawdzi się doskonale również u mężczyzn. Na twarzy zostawia na początku lepką warstwę, która po jakimś czasie znika. Bardzo dobrze trzyma się na nim makijaż. 


    Podobnie jak w przypadku Nacomi pod ten krem nie nakładam już żadnego innego, choć dla niektórych cer stosowanie go solo może być niewystarczające. Jest to najbardziej lekki krem z wymienionych przeze mnie. Niestety bardzo nie podoba mi się jego zapach. 

Cena regularna: 79 zł (bardzo często można dostać go w promocji)

Dostępność: Przez internet 


Eeny meeny ochronny krem do twarzy UVA UVB SPF50


    Ten krem to zdecydowanie mój faworyt. Podobnie jak Neutrea ma delikatny odcień, który dopasowuje się do skóry i wyrównuje koloryt. Zostawia piękne, satynowe wykończenie. Może być stosowany również u alergików. 


    Produkty czasem potrafi się rolować, dlatego trzeba nauczyć się szybko z nim pracować. Przy cienkich warstwach, które nakładamy szybko rolowanie praktycznie nie występuję, dlatego najlepiej nakładać go "na raty". Zauważyłam też, że dużo zależy od obecnej kondycji cery. 

Cena regularna: 99 zł, w tubce - 89 zł 

Dostępność: Przez internet 


Manasalu City Outdoor SPF30


    To jedyna "30" w moim zestawieniu, do której uwielbiam wracać. Dla mnie to krem idealny. Szybko się wchłania, nie bieli, nie zostawia nieprzyjemnej warstwy. Ma wszystko to, czego oczekuje od produktu z filtrem. Bardzo polubią się z nim skóry tłuste i mieszane. 


    Podobnie jak resztę kremów stosowałam solo, jedynie z serum pod nim. To mój numer jeden w okresie jesienno-zimowym i na pewno będę do niego regularnie wracać! 

Cena regularna: 64,99 zł

Dostępność: Przez internet 


Czy któryś z tych produktów jest również Waszym ulubieńcem? Jakie inne kremy z filtrem polecacie? :)




Copyright © Naturale