Domowe urządzenia beauty

 

Domowe urządzenia beauty

  Zabiegi w gabinecie kosmetologicznym to jedna z możliwości zadbania o skórę w "szerszym" zakresie. Zarówno te na twarz, jak i na ciało cieszą się dużą popularnością. Wiele osób szuka jednak dodatkowych produktów, które mogłyby oprócz odpowiednio dobranej pielęgnacji wzmocnić efekty poszczególnych terapii również w domu. 

 Domowe urządzenia beauty są co raz częściej i chętniej kupowane, szczególnie przez kobiety. Oczywiście nie jestem zwolenniczką stosowania wszystkich na własną rękę bez odpowiedniej wiedzy i przeszkolenia. Jeżeli chodzi o urządzenia do twarzy podchodzę do nich dość sceptycznie i jeżeli już coś polecam to muszę mieć pewność, że nikt nie zrobi sobie nimi krzywdy. Dla przykładu, nigdy nie poleciłabym do wykonania w domu mezoterapii mikroigłowej. 

 Dzisiejszy post powstał we współpracy z marką Beautifly . To firma, która w swojej ofercie posiada urządzenia beauty właśnie do domowego użytku, ale również te, które można wykorzystać w gabinecie. Wybrałam trzy, które spokojnie możecie zastosować w domu (oczywiście jeżeli nie macie przeciwwskazań) i przetestowałam na sobie. To produkty, które są bezpieczne do użytku dla osób, które nie działają w branży. Nie mają też aż takiej mocy jak te typowo profesjonalne w gabinetach, przez co nie przyniosą też aż tak spektakularnych efektów, jak zabieg w gabinecie, ale będą dodatkowym "wsparciem". Ponadto przy każdym z nich jest odpowiednia informacja, kto danego urządzenia nie powinien używać (przeciwwskazania).


Wyszczuplająca, elektryczna bańka masująca z funkcją podgrzewania  

Domowe urządzenia beauty
  To urządzenie dla wszystkich fanów różnego rodzaju masaży. To konkretne ma za zadanie zwiększyć zagęszczenie naszej skóry na ciele i zniwelować jej wiotkość. Działa antycellulitowo, ujędrniająco, a dzięki zawartości czerwonego światła pobudza kolagen do produkcji. Posiada 5 stopni podnoszenia temperatury oraz 5 poziomów zasysania. Bańka poprawia krążenie krwi i ułatwia usuwanie toksyn. Dzięki zawartości kamieni magnetycznych urządzenie wpływa również na redukcję obrzęków. 

 Urządzenie jest bardzo lekkie, ładowane przez kabel. Posiada dotykowy, wygodny i łatwy w obsłudze wyświetlacz. Bańka służy do masowania takich obszarów jak uda, pośladki czy brzuch i ramiona. Zasysa dość mocno już na pierwszym poziomie, ale z czasem skóra zaczyna się "przyzwyczajać". Bardzo przyjemne jest uczucie ciepła, które można sobie stopniować. Już po pierwszych kilku zabiegach zauważyłam, że moja skóra jest zdecydowanie bardziej napięta. Liczy się tutaj przede wszystkim regularność. Przy stosowaniu bańki używam ulubionego olejku. Na jeden obszar ciała zabieg wykonujemy nie dłużej niż 5 minut. Nie jest on bolesny, ale na początku mogą wystąpić drobne siniaki i wybroczyny. Po masażu najlepiej jest wypić przynajmniej szklankę wody, aby szybciej pozbyć się toksyn z organizmu. 

Jakie są przeciwwskazania do masażu bańką elektryczną? 

- żylaki
- miesiączka
- rany i choroby skóry w miejscu zabiegu 
- rozszerzone naczynka w miejscu zabiegu 

Cena: 499 zł 


Domowe urządzenia beauty
 Masażer pod oczy to idealne urządzenie dla osób, które mają problem z tą wrażliwą okolicą twarzy. Bardzo poręczne, małe, które zmieści się w kosmetyczce.  Ładowane na USB. Masażer pomaga w niwelowaniu opuchlizny, a także "maskuje" zmęczenie. Wpływa również na poprawę wchłania składników aktywnych z produktów, które nakładamy.  Posiada też funkcję fali radiowych, które mają działanie m.in. liftingujące i ujędrniające skórę. Czerwone światło pobudza kolagen do produkcji. 

 Urządzenie jest bardzo przyjemne w użyciu i całkowicie bezbolesne. Do wyboru mamy cztery tryby: fale radiowe z wibracją i światłem czerwonym, fale radiowe z światłem czerwonym, fale radiowe z wibracją lub same fale radiowe. Ja najczęściej wybieram ten pierwszy :) Przed użyciem należy zdjąć wszystkie metalowe elementy i biżuterię oraz soczewki. 

 Jakie są przeciwwskazania do użycia masażera?

- choroby zakaźne
- choroby serca
- zapalenie spojówek
- gorączka 
- nowotwory złośliwe 
- ostre stany zapalne 
- rozrusznik serca 
- choroby skóry w miejscu wykonywania zabiegu 
- ciąża i karmienie piersią 
- oparzenie słoneczne w miejscu zabiegu 

Cena: 499 zł 

Domowe urządzenia beauty

 Peeling kawitacyjny jest urządzeniem dość znanym wśród większości osób interesujących się pielęgnacją. Moim zdaniem jest to jedno z niewielu bezpiecznych do stosowania w domowych warunkach. Delikatnie i nieinwazyjnie oczyszcza skórę. Ten tutaj ma dodatkowo funkcję plasmy, która działa m.in. anti-aging czy wspomaga terapię trądziku. Wspomaga też regulację pracy gruczołów łojowych Przy jej stosowaniu czuć delikatne mrowienie oraz zapach ozonu. Funkcja ta jest bardzo podobna do prądów d'arsonvala używanych w gabinetach. 

  Peeling wykonujemy nie częściej niż raz na 7-10 dni, natomiast plasmę możemy zastosować codziennie. Do peelingu kawitacyjnego używamy toniku bądź wody (moczymy płatek i nakładamy na skórę, aby była wilgotna) i trzymamy łopatkę pod kątem 30 stopni. 

 Jakie są przeciwwskazania? 

- ciąża i karmienie piersią 
- epilepsja (plasma)
- choroby skóry w obszarze zabiegu 
- nowotwory złośliwe 
- gorączka 
- opalenizna i poparzenie słoneczne 
- opryszczka
- wszelkie stany zapalne 
- leki światłouczulające (plasma) 
- rany i podrażnienia skóry w miejscu zabiegu 
- aktywny trądzik (peeling kawitacyjny)

Cena: 999 zł 

 Tak jak wspomniałam wcześniej, urządzenia te przy przestrzeganiu przeciwwskazań i odpowiednim użytkowaniu są bezpieczne w domowych warunkach. Stanowią uzupełnienie terapii zabiegowych, niż samodzielne zabiegi i nie przyniosą aż tak trwałych i pożądanych efektów jak te w gabinecie. Jeżeli macie jakieś pytania do tych urządzeń to chętnie na nie odpowiem :) 

Czy warto pić kolagen? - moje przemyślenia po miesiącu stosowania

  

Czy warto pić kolagen? - moje przemyślenia po miesiącu stosowania

 W ostatnim czasie bardzo "modne" stało się picie kolagenu. Jeszcze niedawno mówiło się o tym, że kolagen rozkłada się jeszcze w żołądku i nie ma możliwości, aby się przyswoił i wpłynął pozytywnie na nasz organizm. Uznano więc, że przyjmowanie go jest bez sensu. Najnowsze badania mówią o tym, że suplementacja kolagenem jednak przynosi korzyści, zwłaszcza te dla skóry. 

 Pierwszy raz miałam styczność z piciem kolagenu w zeszłym roku. Już wtedy zauważyłam pozytywne skutki jego stosowania, choć przyjmowałam go bardzo nieregularnie. Po skończeniu opakowania nie zamówiłam od razu kolejnego i jakoś później wyleciało mi już to z głowy. Jednak jakiś czas temu odezwała się do mnie firma natu.care z propozycją przetestowania ich suplementów. Jako dietetyk i kosmetolog dość sceptycznie podchodzę do mieszanek różnych tego typu produktów, tym bardziej, jeżeli nie mamy konkretnych wskazań do stosowania, ale rzucił mi się w oczy kolagen i pomyślałam, że to dobra okazja, aby wrócić do jego picia. Od razu też zaznaczę, że to, iż dostałam ten produkt nie ma kompletnie wpływu na moją opinię. Chciałam po prostu przedstawić Wam moje przemyślenia po miesiącu regularnego stosowania, a że przyjmowałam przez ten czas akurat ten konkretny to nim posłużę się do recenzji :) 

Czy warto pić kolagen? - moje przemyślenia po miesiącu stosowania
 

Dużo osób pewnie zada pytania czy są jakieś przeciwwskazania do suplementacji kolagenem? Jest on stosunkowo bezpiecznym produktem. Oczywiście nie przyjmujemy go w momencie nadwrażliwości bądź alergii na jakiekolwiek składniki zawarte w suplemencie. U kobiet w ciąży i karmiących przed stosowaniem najlepiej skonsultować z lekarzem. Czasem u niektórych osób może wywoływać dolegliwości ze strony układu pokarmowego (u mnie coś takiego nie ma miejsca, mimo, że od dziecka mam chore jelita). Uważam, że suplementacja nie powinna trwać dłużej niż 3 miesiące, po tym czasie warto zrobić przerwę. 


 Jeżeli chodzi o kolagen od natu.care to są to saszetki z proszkiem, w każdym opakowaniu jest ich 30. Swój rozrabiałam z lekko ciepłą wodą, ale można dodać go do koktajlu czy soku. Część saszetek dałam na przetestowanie chętnym klientkom :) Kolagen dostępny jest w dwóch wersjach smakowych - mango i marakuja oraz czekoladowy.
 Ten pierwszy zawiera w składzie hydrolizat kolagenu z drosza norweskiego, witaminy A i E,  kwas hialuronowy oraz ekstrakt z dzikiej róży bardzo bogaty w witaminę C. Ten konkretny bardzo mi posmakował. 
 Drugi zaś - czekoladowy, to zupełnie nie mój smak. Ogólnie nie przepadam za czekoladą i kakaem, ale oczywiście jest to kwestia indywiudalna i komuś innemu może bardzo posmakować :) Ten suplement trochę różni się składem, ponieważ zawiera oprócz hydrolizatu kolagenu, ekstraku z dzikiej róży i kwasu hialuronowego dodatkowo naturalną L-Teaninę z zielonej herbaty, koenzym Q10 oraz odtłuszczone kakao holenderskie. 
 Bardzo podobają mi się składy tych kolagenów, bo są naturalne, bez żadnych zbędnych i sztucznych dodatków. Nie zawierają glutenu, nabiału, są certyfikowane. Badania potwierdzające działanie można znaleźć też u nich na stronie. Te konkretne suplementy są dość sporym wydatkiem, bo za miesięczną kurację musimy zapłacić 179 zł lub 169 zł w comiesięcznej subskrypcji. 

Czy warto pić kolagen? - moje przemyślenia po miesiącu stosowania

 Moje przemyślenia po miesiącu stosowania kolagenu 

 Kolegen to naturalnie występujący składnik naszego organizmu i skóry i jej przydatków. Z wiekiem zaczyna powoli zanikać, a następuje to już po 25 roku życia, przez co zmniejsza się m.in. elastyczność czy napięcie naszej skóry. Ja zaczęłam go stosować właśnie wspomagająco. Czy zauważyłam jakieś różnice? Tak! Zaznaczę tylko, że przez ten czas nie zmieniałam żadnych kosmetyków oraz nie przyjmowałam innych, wspomagających kondycję skóry suplementów. 

 Przede wszystkim bardzo widocznie poprawiła się kondycja moich włosów i zauważyła to nawet moja fryzjerka. Zimą, pod wpływem noszenia czapki i szalika moje włosy bardzo się plączą, przez co mam ogromny problem z ich rozczesaniem. Po rozpoczęciu picia kolagenu problem ten praktycznie całkiem zniknął. Włosy też stały się mocniejsze. Poprawę kondycji włosów zauważyłam bardzo szybko. Kolejna kwestia to poprawa nawilżenia skóry na ciele. Przez moje wieczne niedobory żelaza skóra bardzo na tym cierpi, a kosmetyki pomagają tylko na chwile. Po ok. 2 tygodniach od rozpoczęcia przyjmowania kolagenu zauważyłam, że moja skóra zdecydowanie mniej się przesusza i nie jest aż tak napięta po prysznicu. Zauważyłam też, że moja cera stała się bardziej rozświetlona i wygląda na bardziej wypoczętą. Póki co to tylko miesiąc, ale pierwsze efekty są naprawdę widoczne! Wiem, że moje klientki, które suplementują się kolagenem od dłuższego czasu również widzą różnicę. 

 Czy warto pić kolagen? Moim zdaniem tak! Regularna suplementacja zdecydowanie poprawi kondycję włosów, paznokci i skóry. Oczywiście na te efekty musimy chwilę poczekać. Kolagen warto przyjmować również w celu wsparcia stawów. Doskonale sprawdza się także jako produkt wspomagający regenerację u osób trenujących różne sporty. Zwróćcie tylko uwagę na skład danego preparatu, aby nie zawierał pół tablicy Mendelejewa, bo wtedy możecie sobie tylko zaszkodzić :) Nie zamawiajcie też suplementów niewiadomoego pochodzenia. 


Beauty prezentownik - kosmetyki, urządzenia, akcesoria

 

Beauty prezentownik

 Święta zbliżają się wielkimi krokami. Tradycyjnie pewnie większość z Was szuka prezentów dla swoich bliskich. Przygotowałam dzisiaj małą podpowiedź bardziej z kategorii "beauty". Być może czymś się zainspirujecie albo konkretny produkt wpadnie Wam w oko :)


Beauty prezentownik

 Jeżeli chodzi o pielęgnację to moim zdaniem najbardziej trafionymi prezentami kosmetycznymi są te do ciała. Chyba, że dobrze znacie obdarowywaną przez Was osobę, jej preferencje i skórę to wtedy można spróbować dobrać dla niej kosmetyki do twarzy. 

 Sporo firm z okazji świąt przygotowało już specjalnie dedykowane zestawy, ale oczywiście dobrym pomysłem są także pojedyncze produkty. Wszystko zależy od tego, jaka firma Was interesuje oraz ile jesteście w stanie przeznaczyć na dany prezent. Ja ciekawe zestawy znalazłam m.in. z firm Rituals, Fluff czy Mokosh. 


Beauty prezentownik

 Kolejnym, fajnym pomysłem są wszelkiego rodzaju urządzenia. Tutaj już przeważnie musimy jednak wydać większą sumę, więc będzie to dobry pomysł dla bardzo bliskiej nam osoby lub jeżeli na prezent składamy się w kilka osób. Urządzenia do domowego użytku typowo "beauty" oferuje m.in. firma Beautifly. Znajdziemy tam produkty zaczynajac od małych masażerów pod oczy czy elektrycznych baniek antycellulitowych, po urządzenia do depilacji IPL. Kupując tego typu prezent warto wiedzieć wcześniej, czy osoba, dla której chcemy przygotować upominek nie ma potencjalnych przeciwwskazań, ponieważ część urządzeń je posiada (wszystkie można znaleźć na stronie w opisie każdego urządzenia).

 Inną, ciekawą firmą specjalizującą się w urządzeniach już typowo pod kątem masażu jest Medivion. Te prezenty na pewno znajdą swoich zwolenników wśród osób, które mają pracę siedzącą, spięte mięśnie czy zwyczajnie potrzebują masażu i odprężenia. Znajdziecie tam masażery do ciała, karku, głowy i oczu czy pistolety i maty masujące. 


Beauty prezentownik
 Świece czy wszelkie produkty zapachowe to jedne z moich ulubionych. Używam ich zarówno w gabinecie, jak i w domu. Celowo umieściłam je w beauty prezentowniku, ponieważ wiele kobiet lubi np. taką świeczkę odpalić przy kąpieli czy masażu twarzy. Obecnie na rynku mamy bardzo bogaty zakres tego typu produktów, od świec, po dyfuzory. Warto zwrócić uwagę, aby kupowana przez nas świeca czy woski były jak najbardziej naturalne, ponieważ te parafinowe niestety są dość mocno szkodliwe. Na prezent warto wybierać zapachy  uniwersalne, nie intensywne i męczące. Jednymi z moich ulubionych są sojowe świece, woski i dyfuzory z patyczkami marki Ezti. Piękne zapachy ma również Rituals, a ich świece są z wosku rzepakowego. Na prezent fajnie sprawdzają się także kominki zapachowe oraz dyfuzory elektryczne, do których możemy wlewać olejki eteryczne. Przepiękne znajdziecie np. z firmy HomeAir.

Beauty prezentownik

 Wspaniałym pomysłem jest również bon podarunkowy. Mi bardzo często zdarza się takie kupować najbliższym osobom. Jeżeli chodzi o bony "beauty" to bardzo popularne są te na masaże czy na konkretną usługę bądź kwotę do konkretnego gabinetu czy fryzjera. Na zdjęciu akurat umieściłam voucher do mojego gabinetu, który można zakupić na dowolną usługę bądź usługi, na dowolną kwotę, a potem obdarowana osoba sama wybiera na co go wykorzysta lub na konsultację. Bon można kupić stacjonarnie w moim gabinecie lub jest możliwość przygotowania indywidualnie takiego w formie online do wysłania na maila i do wykorzystania np. na konsultację online. 


Beauty prezentownik
 Ostatnim pomysłem są beauty akcesoria. Chyba każda kobieta ucieszy się z popularnych w ostatnim czasie jadeitowych rollerów do masażu czy płytki gua sha oraz innych tego typu. W internecie czy sklepach możemy znaleźć bardzo dużo takich akcesoriów w dość przystępnych cenach. Innym, ciekawym pomysłem jest mata z kolcami do akupresury, która m.in. poprawia krążenie naszej krwi, rozluźnia czy łagodzi ból. 

 Mam nadzieję, że udało mi się chociaż w małej części podsunąć jakiś pomysł na prezent. W prawdzie są to prezenty bardziej typowe dla kobiet, chociaż urządzenia do masażu, kosmetyki do ciała czy bon podarunkowy na pewno ucieszą też nie jednego mężczyznę :) 

Czy warto pić olej? Przegląd olejów z kwasami omega dla poprawy wyglądu skóry

 

Czy warto pić olej?

 Każdy z nas chce, aby jego skóra wyglądała dobrze, dlatego ciągle szukamy nowych produktów, które poprawią jej kondycję, w tym również suplementów. Osobiście nie jestem zwolenniczką przyjmowania dużej ilości suplementów bez konkretnych wskazań. Większość mikro i makroelementów jesteśmy w stanie dostarczyć sobie ze zdrową, zbilansowaną dietą. Inaczej sytuacja wygląda jednak z kwasami omega. U większości osób standardowa dieta jest w nie bardzo uboga i suplementacja jest jak najbardziej wskazana. 

 Kwasy omega, w odpowiedniej proporcji 3:6:9 przyczyniają się do poprawy wyglądu skóry, paznokci i włosów. Przy tych ostatnich moi podopieczni zauważają najszybsze efekty. Musimy oczywiście pamiętać, że jeżeli mamy problemy ze skórą i jej przydatkami, może to wynikać z różnych przyczyn, jak np. niedobory w organizmie i sama suplementacja kwasami omega nie jest w stanie ich zniwelować. Stanowi przede wszystkim wsparcie, mają one również działanie przeciwzapalne. 

 Suplementacja kwasami w postaci olejów może być stosowana praktycznie u każdego, o ile nie mamy alergii na dane składniki. Nie każdy jednak jest w stanie wypić olej przez zazwyczaj specyficzny smak i konsystencję. W takim przypadku można taki suplement dodać np. do koktajlu czy innego posiłku. Ważne jednak, aby przyjmować go regularnie. Warto taki olej przyjmować przez conajmniej 3 miesiące. Przyjmowanie olejów jest bardzo istotne w terapii trądziku i innych chorób skóry, np. AZS, a także schorzeń czy problemów, które mogą powodować problemy ze skórą, np. problemy hormonalne. 

 Obecnie na rynku kilka firm oferuje oleje przygotowane specjalnie z myślą o poprawie wyglądu skóry. 


1. Estrovita skin 

Czy warto pić olej? Przegląd olejów z kwasami omega dla poprawy wyglądu skóry

 To obecnie jedna z najtańszych i chyba najbardziej ogólnodostępnych opcji, ponieważ Estrovitę skin dostaniemy praktycznie w każdej aptece. Dostępna jest w 3 wersjach - klasyczna bez smaku, cytrynowa oraz wiśniowa. Produkt ten bazuje na mieszance olejów - lnianego, z wiesiołka, ogórecznika oraz czarnej porzeczki. Ponadto znajdziemy tu również koenzym Q10, witaminę E, A oraz D. W wersji wiśniowej i cytrynowej dodatkiem jest olejek z rozmarynu. 

 Olej ten w regularnej cenie dostaniecie za ok. 54zł/150 ml i ok. 74zł/250 ml (w wersjach cytrynowej i wiśniowej) oraz ok. 52 zł/150 ml i ok. 72 zł/250 ml w wersji klasycznej. 


2. Omegamedica Skin Care 

Czy warto pić olej? Przegląd olejów z kwasami omega dla poprawy wyglądu skóry

 Omegamedica to produkt dostępny do kupienia przez internet. Bazuje na bioestrach pozyskiwanych z oleju lnianego. Dodatkowo podobnie jak w poprzednim produkcie znajdziemy w nim witaminy A,E,D oraz koenzym Q10. Jak widać suplement jest uboższy w oleje w porównaniu do Estrovity skin. Tutaj mamy do wyboru 2 warianty - klasyczny i cytrynowy. Jego cena to 80 zł/250 ml 

3. LoveLife Kobieta, Kobieta Premium i Anti Acne

Czy warto pić olej? Przegląd olejów z kwasami omega dla poprawy wyglądu skóry
 LoveLife to kolejna firma posiadająca w swojej ofercie oleje stworzone z myślą o poprawie wyglądu naszej skóry. Tutaj znajdziemy aż 3 różne warianty. 

 Pierwszy z nich to "Kobieta", w którym znajdziemy 3 rodzaje olejów - lniany, z wiesiołka oraz konopny, a także witaminę E. Olej ten jest sporo tańszy, niż poprzednie, bo za 250 ml zapłacimy ok. 54 zł. 

 Kolejny, "Kobieta Premium" dostępny w dwóch pojemnościach - 100 ml w cenie ok. 50 zł, oraz 250 ml w cenie ok. 80 zł. Jest to bogatsze wersja standardowej "Kobiety" i tu dodatkowo znajdziemy olej z rokitnika. 

 Trzeci, dość popularny w ostatnim czasie, stworzony we współpracy z kosmetolog Marceliną Woźniak (med. Marci) przeznaczony jest typowo dla osób borykających się z trądzikiem, ale oczywiście nie tylko. Tutaj mamy mieszaninę olejów w odpowiednich proporcjach: z wiesiołka, konopnego, lnianego, czarnuszki oraz witaminy E. Olej ten jest najdroższy ze wszystkich tej firmy,  bo za 250 ml zapłacimy ok. 120 zł. 

 Oleje LoveLife dostępne są w sklepach internetowych. 

4. Health Labs Smart me 

Czy warto pić olej? Przegląd olejów z kwasami omega dla poprawy wyglądu skóry

 "Smart me" to kolejna dość popularna opcja suplementacji oleju pochodząca od firmy Health Labs tworzonej m.in. przez znaną dietetyk Paulinę Ihnatowicz. Produkt od niedawna znajdziemy w dwóch wariantach smakowych - malina oraz banan z pomarańczą. "Smart me" to mieszanina olejów lnianego, konopnego, z wiesiołka oraz dzikiej róży, a także witaminy A,E i D. Produkt ten już coraz częściej można znaleźć stacjonarnie w aptekach czy sklepach zielarskich. Za obie wersje 250 ml zapłacimy w regularnej cenie ok. 110 zł. 

5. Purly Omega Skin & Hair 

Czy warto pić olej? Przegląd olejów z kwasami omega dla poprawy wyglądu skóry

 Ostatnia propozycja to olej firmy Purly. W jego skład wchodzą oleje lniany, z czarnej porzeczki, z wiesiołka oraz nasion granatu i rozmarynowy. Producent zapewnia, że suplement ten bogaty jest w kwas omega-5, który ma silne właściwości antyoksydacyjne. Ponadto znajdziemy tu jeszcze koenzym Q10 oraz witaminy A,E,D. Produkt jest o smaku cytrynowym. Dostępny jest w sklepach internetowych w cenie ok. 125 zł/ 250 ml. 

 Który z nich jest najlepszy? Trudno powiedzieć. Jak widzicie składy są dość podobne, różnią się proporcjami i zawartością  poszczególnych olejów i ceną. Na pewno każdy z nich będzie miał pozytywny wpływ na skórę :) 


5 ser, które wspomagają barierę hydrolipidową każdej skóry

 

5 ser, które wspomagają barierę hydrolipidową skóry

 Witajcie! Nie było mnie tutaj prawie rok. Z braku czasu i motywacji zaniedbałam bloga, ale już wracam i postaram się publikować nowe posty dość regularnie :) 

 Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam 5 fajnych produktów w formie serum, które wspomogą barierę hydrolipidową skóry.  Zaburzona bariera hydrolipidowa skóry może objawiać się m.in. zaczerwienieniem, uczuciem pieczenia i ściągnięcia, pieczeniem, a nawet wysypem zmian.  Kosmetyki te sprawdzą się również doskonale podczas kuracji retinolem czy jako wsparcie po mocniejszych zabiegach. Przygotowałam zestawienie z różnych półek cenowych, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. 

1. Nacomi Next Level Trehalose 10% 

5 ser, które wspomagają barierę hydrolipidową skóry

 Na "pierwszy ogień" przygotowałam najtańszą opcję, czyli serum od marki Nacomi. Firma ta jakiś czas temu wydała linię produktów "next level", które są bardzo bogate składowo i w przystępnych cenach. Serum z trehalozą sama miałam okazję używać i jest naprawdę bardzo mocno regenerujące dla skóry. Jako posiadaczka cery suchej czasem nawet zdarzało mi się je nakładać solo już bez dodatkowego kremu. Mam wrażenie, że trehaloza w ostatnim czasie stała się dość "modnym" składnikiem, ale jest naprawdę bardzo dobra. Oprócz niej znajdziemy tu również ceramidy, kwas hialuronowy czy niacynamid. Serum jest bardzo lekkie i szybko się wchłania. Za opakowanie 30 ml zapłacimy +/- 40 zł, w zależności od sklepu, na promocji często można dorwać je sporo taniej. Stacjonarnie dostępne chociażby w Hebe. 

2. Geek & Gorgeous Stress Less serum 

5 ser, które wspomagają barierę hydrolipidową każdej skóry

 Firma, która w moim odczuciu jest mało popularna, a naprawdę fajna i z tych bardziej przystępnych cenowo. To, co je zdecydowanie wyróżnia to prosty, krótki skład, ale bardzo regenerujący dla skóry. Znajdziemy tu beta-glukan oraz madekasozyd, który jest pozyskiwany z wąkroty azjatyckiej (swoją drogą również doskonały składnik przy wspomaganiu BHL). Serum bardzo leciutkie. Za buteleczkę 30 ml zapłacimy ok 60 zł. W ostatnim czasie marka ta weszła do Hebe. 

3. Purito Centella Unscented Serum 

5 ser, które wspomagają barierę hydrolipidową każdej skóry

 Purito to azjatycka firma, która w swoim asortymencie ma naprawdę świetne kosmetyki, a powyższe serum jest zdecydowanie tego dowodem. Oprócz działania wspomagającego barierę hydrolipidową skóry ten kosmetyk ma również działanie silnie przeciwzapalne. Na początku w składzie znajdziemy wąkrotę azjatycką, a dalej m.in. ceramidy, niacynamid, peptydy, kwas hialuronowy czy argininę. Mamy tutaj też duże opakowanie 60 ml (czyli jest to pojemność dwóch poprzednich produktów) w cenie ok. 90 zł. Dostaniecie je w sklepach internetowych. 

4. Uriage Bariederm-CICA Daily Serum 

5 ser, które wspomagają barierę hydrolipidową każdej skóry

 Serum "apteczne", ale mające doskonały wpływ na skórę. W składzie znajdziemy wspomnianą wcześniej wąkrotę azjatycką (tzw. Cica), kwas hialuronowy, witaminę B5 czy prebiotyk. Wszystko w oparciu o wodę termalną tejże firmy. Za ten kosmetyk zapłacimy podobnie jak za poprzedni, +/- 90 zł, jednak tutaj dla porównania mamy zaledwie 30 ml. 

5. Basiclab serum regenerujące strukturę skóry z ceramidami 1%, prebiotykiem 2%, witaminą E 3% oraz kompleksem peptydów 5%

5 ser, które wspomagają barierę hydrolipidową każdej skóry

 Na koniec moje ulubione i niestety najdroższe serum od Basiclab. Jest jeszcze wersja "uboższa" w składniki i tańsza, ale chciałam Wam napisać kilka słów o tej moim zdaniem lepszej. Ten produkt to jest z najsilniej regenerujących, jakie miałam okazję używać. Skóra po nim jest taka "otulona" i ukojona. Bardzo dobrze łagodzi wszelkie podrażnienia. Mamy tutaj bardzo bogaty skład - olej z dzikiej róży, prebiotyki, ceramidy i peptydy, skwalan, witaminę E czy olej z ogórecznika. To serum moim zdaniem spokojnie może być stosowane zamiast wieczornego kremu. W chwili obecnej za opakowanie 30 ml w regularnej cenie zapłacimy ok. 220 zł, ale warto polować na promocje. Jest też dostępna wersja 50 ml. 

 Na koniec dodam jeszcze, że wszystkie wymienione sera są przeznaczone do każdego typu skóry. Możecie je stosować zarówno mając trądzik, jak i w przypadku, kiedy nie macie żadnych problemów ze skórą :) Może jest wśród nich Wasz ulubieniec? 
Copyright © Naturale