Hydrolaty - wszystko, co warto o nich wiedzieć. Lista 80 gotowych hydrolatów do każdego typu cery

Hydrolaty - wszystko, co warto o nich wiedzieć. Lista prawie 100 hydrolatów do każdego typu cery

 Tonizacja to nieodłączny element naszej codziennej pielęgnacji. Służy ona przywróceniu skórze odpowiedniego pH (naturalne pH skóry wynosi ok. 5,5). Do tego celu zazwyczaj używamy toników, ale na pewno większość z Was słyszała także o hydrolatach. Dzisiaj opowiem Wam trochę co to takiego i jaki hydrolat warto wybrać przy konkretnym typie cery. Przygotowałam też listę 80 gotowych hydrolatów, tak żebyście nie musieli długo szukać.

Bioline bio hydrolat oczarowy na naczynka i zaczerwienienia

Bioline bio hydrolat oczarowy na naczynka i zaczerwienienia

Tonizacja to obowiązkowy element w codziennej pielęgnacji. Ja zamiast toników do tego celu wolę zdecydowanie bardziej hydrolaty, czyli inaczej woda kwiatowa powstała w wyniku destylacji całych lub części roślin. Mają podobne działanie do toników, a więc przywracają skórze odpowiednie pH. Zazwyczaj wykonuję je sama, ale tym razem zdecydowałam się na kupno gotowego hydrolatu firmy Bioline. Ten, który posiadam - oczarowy, przeznaczony jest do cery głównie naczynkowej oraz ma za zadanie łagodzić zaczerwienienia. Czy się sprawdził?

Premiery rossmanna czyli jakie kosmetyki kupimy w drogerii w październiku z dobrym składem

kosmetyki z dobrym składem z rossmanna
Rossmann to drogeria, w której chyba najwięcej Polek robi zakupy kosmetyczne. W związku z tym wymyśliłam serię postów, gdzie będę pokazywała Wam nowości kosmetyczne, które pojawiły się w sklepie w danym miesiącu. Oczywiście będę to produkty, które mają dobre składy. Wiele osób chciałoby używać bezpiecznych kosmetyków, ale nie zawsze chcą zamawiać przez internet (niestety takie produkty najczęściej możemy dostać w sklepach online). Szukają więc w stacjonarnych drogeriach, ale co, jeśli ktoś kompletnie nie zna się na czytaniu składów? Głównie z myślą o takich osobach chciałabym przygotowywać takie wpisy. Okej, zaczynamy październikowy przegląd!

Lush Mask of Magnaminty - hit czy kit?


Lush Mask of Magnaminty
Kiedy dowiedziałam się, że udało mi się wygrać w konkursie u Mariki - porcelanowe-wlosy maseczkę Lusha mega się ucieszyłam! Od zawsze chciałam przetestować produkty tej firmy, a jakoś nigdy nie było mi z nimi po drodze. Czy Mask of Magnaminty, czyli najpopularniejsza lushowa maseczka sprawdziła się u mnie?

Willow Organics nowa manufaktura na polskim rynku - recenzja peelingu i balsamu do twarzy i ciała

Willow organics recenzja

Kto obserwuje mnie na instagramie i czytał poprzedni post wie, że w sierpniu do mojej pielęgnacji dołączyły kosmetyki Willow Organics. Były to chyba najbardziej wyczekiwane przeze mnie produkty w ostatnim czasie i  w końcu się doczekałam! Dzisiaj opowiem Wam co to za firma i jak spisują się u mnie owocowy peeling i balsam do twarzy i ciała.

Trochę o marce


Willow Organics recenzja

Willow Organics to manufaktura założona przez Marikę z bloga porcelanowe-wlosy. W ofercie póki co znajdziemy peeling do ciała oraz balsam do twarzy i ciała. Niedługo do rodziny Willow dołączy także olejek do ciała. Są to kosmetyki naturalne z surowców roślinnych, wyrabiane ręcznie, pozbawione chemii, a także oleju palmowego. 100% wegańskie cudeńka!

Owocowy peeling do ciała

Willow Organics peeling do ciała recenzja

Pierwszym produktem, z jakim miałam przyjemność się zapoznać jest owocowy, cukrowy peeling do ciała. Dostałam go z uprzejmości Mariki jeszcze przed ruszeniem sprzedaży produktów, także używam go już jakiś czas! 120 g peelingu umieszczonego w szklanym słoiczku z ciemnego szkła, ozdobionego logiem manufaktury i przepięknymi obrazkami. Kosmetyk wytworzony na bazie brązowego cukru z wyspy Reunion. Oprócz tego w składzie posiada także masło z mango, masło shea, olej z nasion krokosza barwierskiego, olej z pestek moreli, witaminę E, olejek may chang i balsam copaiba. Pachnie werbeną - cytrusowo-owocowo, mi ten zapach przypomina trochę cukierki Nimm 2 :D

Willow Organics peeling recenzja

Peeling bardzo dobrze zdziera martwy naskórek, zostawiając skórę miękką i bardzo dobrze nawilżoną, jednak nie jest to produkt bardzo ostry. Po jego zastosowaniu nie czuję już potrzeby użycia dodatkowego balsamu, a to bardzo sobie cenię w peelingach! Zapach utrzymuje się na ciele bardzo długo, a woń unosi się po prysznicu w całej łazience. Jest to porządny, odżywczy i dobrze nawilżający produkt. Peeling kosztuje 35zł.

Dla ciekawskich cały skład:

Sucrose, Mangifera Indica Seed Butter, Buterospermum Parkii butter, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Tocopherol, Litsea Cubeba Fruit Oil, Copaifera Officinalis Resin, Linalool*, Limonene*, Citral*, Citronellol*, Geraniol*

*składniki olejku eterycznego

Owocowy mus-balsam do twarzy i ciała

Willow Organics balsam do twarzy i ciała recenzja

Kolejny owocowy produkt zamówiłam już sama zaraz pierwszego dnia, kiedy kosmetyki Willow weszły do sprzedaży. 60 g balsamu, który można używać zarówno na twarz, jak i do ciała. Również zamknięty w szklanym, ciemnym słoiczku. Przeznaczony głównie do skóry suchej i dojrzałej, ale nie tylko! Wytworzony jest na bazie naturalnych olejów i maseł. Skład jest prosty i bardzo podobny do peelingu - znajdziemy tu masło z mango, masło shea, olej z nasion krokosza barwierskiego, olej z pestek moreli, witaminę E, olejek may chang i balsam copaiba. Zapach jest dokładnie taki sam, jak poprzednika, w końcu to owocowa seria! :D

Willow Ogranics balsam do twarzy i ciała recenzja

Balsam ma konsystencję delikatnego masełka, które w kontakcie ze skórą zamienia się w olejek. Świetnie nawilża i natłuszcza, zostawiając lekki film. Produkt aplikujemy na wilgotną skórę zarówno ciała, jak i twarzy. Bardzo polubiłam się z tym produktem! Następnego dnia po wieczornej pielęgnacji nadal czułam mocne nawilżenie twarzy i ciała. Twarz była tak gładka, że miałam ochotę cały czas jej dotykać :D No i oczywiście tutaj także zapach utrzymuje się bardzo długo! Cena balsamu to 46zł.

Cały skład:

Mangifera Indica Seed Butter, Buterospermum Parkii butter, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Tocopherol, Litsea Cubeba Fruit Oil, Copaifera Officinalis Resin, Linalool*, Limonene*,Citral*, Citronellol*, Geraniol*

*składniki olejku eterycznego 

Jestem bardzo zadowolona zarówno z peelingu, jak i balsamu i żeby nie było, nie mówię tak specjalnie, żeby zrobić Marice reklamę. Te produkty są naprawdę genialne i warte każdej złotówki! Póki co zamówienia można składać jeszcze przez facebooka, ale już niebawem rusza oficjalna strona internetowa Willow Organics. Na bieżąco możecie być także z Willow na instagramie

Mam nadzieję, że zaciekawiłam Was tymi produktami. Gorąco trzymam kciuki za dalszy rozwój firmy! :)

Kochani, mam do Was jeszcze ogromną prośbę. Stworzyłam ankietę, która pomoże mi w dalszym rozwoju bloga. Chciałabym znać Waszą opinię na temat tego, ile razy w tygodniu powinnam publikować posty, w jakich godzinach i w jakiej tematyce powinno pojawić się więcej postów. Jest tam też pole, w którym możecie napisać proponowane tematy, o których chcielibyście najbardziej poczytać. Byłabym wdzięczna za poświęcenie dwóch minut i wypełnienie, tym bardziej, że wiem, że dużo osób czyta bloga, a nie wszyscy komentują :)

Copyright © Naturale