Olejki eteryczne cz. II - właściwości i zastosowanie olejków z drzewa herbacianego, lawendy, pomarańczy i sosny

Olejki eteryczne cz. II - właściwości i zastosowanie olejków z drzewa herbacianego, lawendy, pomarańczy i sosny

 Olejki eteryczne to zdecydowanie moje ulubione surowce. Uwielbiam je za wszechstronne działanie i to, że można dzięki nim pomóc w walce z różnego rodzaju schorzeniami. Kilka miesięcy temu pisałam Wam o bezpieczeństwie ich stosowania, natomiast dzisiaj chciałabym rozpocząć serię, w które będę przedstawiała Wam poszczególne olejki. Na pierwszy ogień pójdą olejek z drzewa herbacianego, lawendowy, pomarańczowy oraz sosnowy. 


Olejki eteryczne cz. II - właściwości i zastosowanie olejków z drzewa herbacianego, lawendy, pomarańczy i sosny

 Olejek z drzewa herbacianego 

 Olejek z drzewa herbacianego jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych! Wbrew pozorom i nazwie nie jest on pozyskiwany z herbaty, a z australijskiego drzewa Meleluki skrętolistnej (Meleluca alternifolia). Pozyskiwany jest drogą destylacji z parą wodną i ma dość specyficzny, ziołowy zapach - dla jednych ładny, innym zupełnie się nie podoba. 
 To jeden z niewielu olejków, który może być stosowany bez rozcieńczania, jednak ZAWSZE przed pierwszym użyciem należy wykonać próbę uczuleniową (np. na nadgarstku), aby wiedzieć, czy surowiec nie zadziała na nas negatywnie. Olejek z drzewa herbacianego jak każdy inny to bardzo silny i skoncentrowany produkt, dlatego nie należy przesadzać z jego ilością (optymalnie 3-5 kropli jako zastosowanie punktowe bądź miejscowe, 5-8 kropli na wannę wody do kąpieli lub moczenia stóp, więcej można dodać do inhalacji lub nawilżaczy powietrza).
 Olejek ten nie powinien być stosowany u kobiet w ciąży, karmiących piersią oraz małych dzieci (do 3 lat). Należy zachować też szczególną ostrożność podczas stosowania produktów i leków przeciwtrądzikowych z tretioniną (pochodna wit. A) oraz nadtlenkiem benzylu, a także mocnymi stężeniami kwasów. Może być stosowany tylko zewnętrznie! 

Właściwości: 
  • ma silne właściwości bakteriobójcze i antyseptyczne - dlatego polecany jest do niwelowania trądziku, regulacji gruczołów łojowych, przy łupieżu
  • działa przeciwgrzybiczo i przeciwwirusowo - w leczeniu grzybicy, brodawek, kurzajek i opryszczki. 
  • łagodzące i przeciwzapalne - przy przeziębieniach (do masażu, kąpieli i inhalacji)
  • pomaga w zwężaniu porów skóry 
  • działa również przeciwświądowo i regenerująco 
  • oczyszcza powietrze z bakterii i zanieczyszczeń (można dodawać do nawilżaczy powietrza lub kominków aromaterapeutycznych)
 Często dodaję olejek z drzewa herbacianego do różnego rodzaju maseczek, które wykonuję sama, np. glinka + hydrolat + właśnie olejek. 

Olejek lawendowy 

 Olejek lawendowy  jest kolejnym surowcem, którego chyba najczęściej używam w życiu codziennym. Jest doskonałym produktem pielęgnacyjnym, przeciwbólowym i świetnie działa na moje "wisielcze" humory. Olejek ten pozyskiwany jest z lawendy wąskolistnej metodą destylacji z parą wodną bądź ekstrakcji z rozpuszczalnikami lotnymi i w zależności od tego, którą metodą jest otrzymywany trochę różni się jego zapach. Olejek lawendowy podobnie jak ten z drzewa herbacianego może być używany bez rozcieńczania, jednak jest on silniejszy od poprzednika i jego ilości solo muszę być naprawdę minimalne (2-3 krople). Jednak osobom, które mają szczególnie wrażliwą cerę raczej nie polecałabym stosować go bez rozcieńczania. Produkt doskonale nadaje się również do masażu, odświeżania powietrza, a nawet prania. 
 Podobnie jak olejek z drzewa herbacianego, lawendowy nie powinien być stosowany u kobiet w ciąży i karmiących piersią, szczególnie ostrożnie należy obchodzić się z nim u dzieci. 
 
Właściwości: 
  • silne działanie przeciwbólowe - można stosować do masażu, u mnie bardzo dobrze sprawdza się na bóle menstruacyjne do masowania brzucha 
  • rozluźnia mięśnie, pomaga w bólach reumatycznych 
  • działanie silnie uspokajająco - obniża poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, pomaga w zasypianiu, pomocny w leczeniu depresji 
  • ma działanie przeciwbakteryjne - pomaga w leczeniu wykwitów skórnych, zmniejsza powstawanie blizn potrądzikowych, reguluje pracę gruczołów łojowych 
  • działa przeciwwirusowo - do inhalacji w przeziębieniach, zapaleniach krtani, migrenach 
  • oczyszcza powietrze
  • regularne użycie zwalcza przewlekły stres i napięcie
Olejki eteryczne cz. II - właściwości i zastosowanie olejków z drzewa herbacianego, lawendy, pomarańczy i sosny

Olejek pomarańczowy 

  Olejek pomarańczowy ma jeden z najbardziej pobudzających, cytrusowych zapachów ze wszystkich olejków. Pozyskiwany jest drogą tłoczenia skórek dojrzałych pomarańczy na zimno. Surowca tego nie wolno używać bez rozcieńczania, jest to produkt bardzo silnie skoncentrowany, dlatego do dowolnej bazy (np. oleju, kremu) nie powinno się dodawać więcej niż 2-3 krople. Olejek pomarańczowy bardzo często używany jest jako składnik zapachowy w kosmetykach. Jest fotouczulający, dlatego po jego użyciu nie wolno wystawiać skóry na działanie promieni słonecznych. 
 Olejek standardowo nie powinien bezpośrednio być stosowany u kobiet w ciąży i karmiących piersią, a także u małych dzieci. 

Właściwości: 
  • ma właściwości ujędrniające - pomaga w walce z cellulitem, dlatego bardzo dobrym pomysłem jest stworzenie sobie takiego oleju do masażu 
  • działa uspokajająco, relaksująco, pomaga w zwalczaniu napięcia nerwowego, jednak nie tak silnie, jak olejek lawendowy 
  • bakteriostatyczne, przeciwzapalne - wspomaga walkę z wykwitami skórnymi 
  • odświeża powietrze 
  • często spotykany jako składnik zapachowy w kosmetykach 

Olejek sosnowy 

 Olejek sosnowy bardzo lubię stosować w okresie zimowym, ponieważ jego zapach kojarzy mi się ze świętami. Pozyskiwany jest z szyszek, igieł i młodych pędów sosny (Pinus silvestris). Olejek jest bardzo mocno skoncentrowany i zawsze należy go rozcieńczać z produktem bazowym. Wykorzystywany jest główne do inhalacji, gdyż ma silne działanie wykrztuśne. Surowiec nie powinien być stosowany u kobiet w ciąży i w czasie laktacji, natomiast u dzieci należy szczególnie uważać i najlepiej wykonać przed pierwszym użyciem próbę uczuleniową.  Optymalna ilość po rozcieńczeniu na skórę to 2-3 krople. 

Właściwości: 
  • silne działanie wykrztuśne - do inhalacji przy astmie, grypie, kaszlu, infekcji zatok i dróg oddechowych 
  • pobudzające - pomaga w przewlekłym zmęczeniu i osłabieniu psychicznym 
  • działa antyseptycznie i bakteriobójczo 
  • pomaga w zwalczaniu bóli reumatycznych - do masażu 
  • działa ujędrniająco -  pomaga w walce z cellulitem
  • oczyszcza powietrze z zanieczyszczeń i bakterii 
 Pamiętajcie, że każdy powinien podchodzić do olejków bardzo indywidualnie i ostrożnie. Jeżeli macie jakieś pytania co do poszczególnych, wyżej wymienionych surowców - chętnie odpowiem ;) Możecie też napisać, które olejki opisać w kolejnym poście z tej serii! 

Problemy ze skórą - najczęstsze przyczyny ich powstawania


Problemy ze skórą - najczęstsze przyczyny ich powstawania

 Prowadząc ostatnie warsztaty dla grupy dziewczyn (niebawem relacja) poruszyłam temat najczęstszych przyczyn powstawania problemów skórnych, takich jak trądzik, suchość skóry, przebarwienia czy rozszerzone naczynia krwionośne. Postanowiłam kilka słów wspomnieć o tym także na blogu, dlatego że jest to temat bardzo ważny, a sporo osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak różne czynniki mogą oddziaływać na wygląd naszej skóry. 

Woda 

 Woda, którą na co dzień myjemy twarz i ciało bardzo często powoduje przesuszenie skóry oraz pojawienie się wykwitów. Często jej skład daje wiele do życzenia. Szczególnie skóra sucha i wrażliwa nie lubi się ze zwykłą "kranówką", dlatego zaleca się mycie jej wodą przegotowaną bądź nakładanie odpowiednich filtrów zmiękczających wodę. 

Nieodpowiednia pielęgnacja i źle dobrane kosmetyki 

  Najważniejszym krokiem w codziennej pielęgnacji (szczególnie jeśli wykonujemy makijaż) jest dokładny demakijaż skóry. Bardzo często spotykam się z tym, że panie zmywają skórę tylko płynem micelarnym czy mleczkiem i myślą, że to wystarczy. Po preparacie do demakijażu zawsze musimy użyć produktu oczyszczającego - żelu do mycia twarzy, pianki czy olejku myjącego. W innym wypadku skóra nigdy nie będzie do końca doczyszczona, co skutkuje pojawianiem się właśnie problemów z cerą. Oczywiście jeżeli nie wykonujecie makijażu krok z produktem do demakijażu pomijamy i stosujemy sam produkt oczyszczający. Ważny jest też oczywiście skład danego produktu i odpowiednio dobrane do typu cery kosmetyki, zarówno te do pielęgnacji, jak i do makijażu. 

Nieodpowiednia dieta, nietolerancje pokarmowe i zbyt małe nawodnienie organizmu 

 Bardzo duży wpływ na skórę ma również dieta. Najczęściej na cerę źle wpływają produkty na bazie mleka, białej mąki, ostre przyprawy, cukier i gazowane napoje. Oczywiście mogą to być także inne produkty, kto kwestia bardzo indywidualna i należy obserwować swój organizm. Często problemy połączone są z nieodpowiednim funkcjonowaniem jelit, nietolerancjami pokarmowymi i chorobami różnych układów, które również mogą zaburzać dysfunkcje skóry, a wprowadzona odpowiednio dieta wspomaga farmakoterapię oraz właśnie poprawia wygląd cery. Kolejnym czynnikiem jest także zbyt mała ilość wypijanej wody w ciągu dnia, co przyczynia się do odwodnienia nie tylko organizmu, ale także skóry - jest przesuszona, mniej elastyczna i niedotleniona. 

Zanieczyszczone powietrze i promieniowanie UV

  Obecnie nasze powietrze zawiera nawet do kilkudziesięciu szkodliwych związków, które nie tylko negatywnie wpływają na funkcjonowanie całego organizmu, ale także skórę. Staje się ona sucha, pojawiają się zmiany zapalne, rozszerzają się naczynia krwionośne. Promieniowanie UV zaś, na które jesteśmy narażeni zarówno latem, jak i zimą powoduje szybsze starzenie się skóry i pojawianie się przebarwień. Dlatego warto przez cały rok stosować kremy z filtrem oraz wprowadzić do pielęgnacji tzw. kosmetyki antipollution. U mnie w gabinecie można wykonać taki zabieg na bazie kosmetyków probiotycznych, który właśnie ochrania skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Równie negatywnie na skórę oddziałuje dym nikotynowy - zarówno jeżeli jesteś palaczem, czy tylko przebywasz w towarzystwie osób palących. 

Zbyt rzadkie zmienianie pościeli i ręczników na czyste 

 To również bardzo częsty powód pojawianie się na skórze wykwitów. Jeżeli takie problemy pojawiają się u nas nagminnie zalecam, aby ręcznik do wycierania twarzy zmieniać codziennie (bądź używać ręczniczków jednorazowych, np. Tami), dlatego że pod wpływem wilgoci mnoży się na nim miliony bakterii. Co do pościeli najlepiej zmieniać ją najczęściej jak to możliwe, a już maksymalnie raz w tygodniu. 

Zbyt rzadkie mycie pędzli i gąbeczek do makijażu 

 Podobnie jak ręczniki, jeżeli macie zmiany zapalne na skórze tutaj także zalecam mycie (i dezynfekowanie!) pędzli do twarzy każdego dnia, a już obowiązkowo te akcesoria, których używamy do produktów płynnych. 

Zbyt częste wykonywanie peelingów 

 Zbyt częste wykonywanie peelingów również może przyczynić się do pogorszenia stanu cery. Mówiąc peeling, mam na myśli również produkty na bazie kwasów, których jeżeli nie mamy odpowiedniej wiedzy w ogóle nie powinniśmy stosować sami w domu. Optymalnie peeling powinno wykonywać się raz w tygodniu, enzymatyczny do dwóch. I tutaj kolejna kwestia odpowiedniego dobrania peelingu. Przy skórze z jakimikolwiek zmianami należy stosować tylko peeling enzymatyczny. 

Zbyt rzadkie wykonywanie peelingów 

 To działa również w drugą stronę, jeżeli rzadko lub wcale nie wykonujemy peelingu żadne substancje aktywne nie są w stanie wniknąć w głębsze warstwy naskórka, a wszystko zatrzymuje się na jego powierzchownej, niezłuszczonej warstwie. Przez co skóra staje się przesuszona, odwodniona, "roluje się" na niej makijaż i wygląda po prostu nieładnie.

Niewystarczająca ilość snu 

  Niestety sama widzę to po mojej skórze, kiedy przesypiam mniej niż 6-8 godzin. Ważne jest także kładzenie się w miarę możliwości spać przed 24, gdyż później wszystkie procesy nie zachodzą już tak prawidłowo, jak powinny. 

Stres

   To zdecydowanie jeden z największych wrogów zdrowia i właśnie wyglądu skóry. Często problemy z cerą trudno jest powiązać właśnie z oddziaływaniem stresu i niestety jest to czynnik, który bardzo ciężko wyeliminować z życia, a szczególnie niebezpieczny jest stres przewlekły. 

 To chyba najczęstsze kwestie, z którymi spotykam się na codzień w pracy z klientami. Oczywiście pomijam tutaj wszelkiego rodzaju choroby czy problemy hormonalne, to jest już kwestia na inny temat. Warto jednak dokładnie przeanalizować krok po kroku czy właściwie traktujemy naszą skórę, bo jest to naprawdę bardzo ważne! Jeżeli interesują Was podobne tematy to koniecznie dajcie znać! 

Maseczka z różową glinką do skóry suchej i wrażliwej

Maseczka z różową glinką do skóry suchej i wrażliwej

 Uwielbiam maseczki w każdej postaci! Moja skóra jest dość kapryśna, więc w zależności od aktualnego stanu lubię sobie nałożyć odpowiednio dostosowany produkt. W takim wypadku najlepiej sprawdzają się u mnie właśnie te, które wykonam sama z wybranych przeze mnie składników. Zrobienie takiej maseczki nie jest trudne, a przynosi ogromną satysfakcję, że zrobiliśmy coś sami! Dziś przygotowałam przepis na maseczkę dla skóry suchej i wrażliwej, a nawet naczyniowej.

Do przygotowania kosmetyku potrzebujemy: 
  • pojemniczek na maseczkę (mój ok. 60 ml)
  • miseczkę i mieszadełko 
  • 1,5 łyżki wody destylowanej (demineralizowanej) lub zwykłej 


Maseczka z różową glinką do skóry suchej i wrażliwej

  •  2 łyżki (ok. 20g) glinki różowej 
Glinka różowa to połączenie glinek białej oraz czerwonej. Ma właściwości łagodzące, obkurczające naczynia krwionośne, przeciwalergiczne i delikatnie złuszczające. Pomaga także w walce z przebarwieniami, oczyszcza i wygładza skórę. 

Maseczka z różową glinką do skóry suchej i wrażliwej
  • 3 łyżki hydrolatu różanego 
Hydolat z róży damasceńskiej ma właściwości łagodzące, nawilżające i odświeżające. Stosowany jest także w celu niwelowania przebarwień pozapalnych.

Maseczka z różową glinką do skóry suchej i wrażliwej

  • 1 łyżka oleju z nasion dzikiej róży 
Olej z nasion dzikiej róży ma silne właściwości regenerujące i nawilżające. Rozjaśnia cerę, wyrównuje jej koloryt i łagodzi. Doskonale sprawdza się także w leczeniu blizn i rozstępów.

Maseczka z różową glinką do skóry suchej i wrażliwej
  • 2 krople olejku eterycznego lawendowego (uwaga! jeśli masz bardzo wrażliwą cerę lepiej pomiń ten krok lub wykonaj próbę uczuleniową maseczki na nadgarstku)
Olejek lawendowy ma działanie przeciwzapalne, uspokajające i przeciwbakteryjne. 

Sposób przygotowania: 

 Wsyp glinkę do miseczki, dodaj hydrolat, olej z dzikiej róży i wymieszaj. Następnie dodaj wodę i olejek lawendowy. Ponownie wymieszaj. Maseczka powinna mieć konsystencję gęstej śmietany. Przełóż do przygotowanego opakowania i zużyj w ciągu kilku dni. 

Maseczka z różową glinką do skóry suchej i wrażliwej


 Maseczka działa na skórę regenerująco, regularnie stosowana poprawia jej koloryt, nawilża i łagodzi.

 Wszystkie użyte przeze mnie surowce pochodzą ze strony na >>Natura Receptura

 Lubicie maseczki DIY? Jaka jest Wasza ulubiona? :)

Pielęgnacja twarzy w czasie leczenia dermatologicznego

Pielęgnacja twarzy w czasie leczenia dermatologicznego

 Kiedyś jedna z czytelniczek poprosiła mnie o napisanie posta na temat pielęgnacji skóry twarzy w czasie kuracji dermatologicznej trądziku. Młode dziewczyny czy dorosłe kobiety często nie mogą poradzić sobie z tak kapryśną w tym okresie cerą i szukają porad. Niestety zazwyczaj dermatolog nie potrafi pokierować pacjenta w dobrym kierunku, a skóra jest przesuszona i bardzo wrażliwa. Co robić w takim wypadku?

 Zanim zacznę chciałabym przekierować Was do wpisu, który pisałam jakiś czas temu na temat >trądziku i przyczyn jego powstawania<. Chcę, abyście byli świadomi tego, że jeżeli przyczyna problemu tkwi gdzieś głębiej to kuracja maściami czy nawet antybiotykami może nie przynieść rezultatów lub pozbędziecie się problemu tylko na krotki okres czasu. Odpowiednia diagnoza przyczyny jest ważna również dlatego, że silne leki przeciwtrądzikowe niosą za sobą szereg skutków ubocznych i bardzo wyniszczają organizm.

Produkty do codziennego stosowania

 Nie chciałabym podawać Wam konkretnych produktów i mówić, że ten i ten produkt możecie spokojnie używać. Pamiętajcie, że skóra w czasie kuracji jest bardzo podrażniona i wrażliwa, a więc tak naprawdę każdy nałożony przez Was produkt może być przez nią "nie zaakceptowany". Jeżeli na co dzień nosicie makijaż to do jego usunięcia polecam delikatne mleczka dla wrażliwej skóry. Ważne, aby jak najmniej pocierać skórę, dlatego zalecam po prostu wmasowanie go dłońmi w twarz i zmycie letnią wodą. Następnie do oczyszczenia skóry najlepsza będzie delikatna pianka myjąca (fajne są te z Ecolab, najlepiej sprawdzi się ta różowa).Po dokładnym oczyszczeniu skóry należy pamiętać o przywróceniu jej fizjologicznego pH, w tym celu używamy tonika lub hydrolatu. Najważniejsze, aby tonik nie miał w składzie alkoholu ani kwasów! Najlepiej wybrać te z atomizerem, którymi po prostu spryskujemy twarz (np. Vianek z serii nawilżającej czy łagodzącej). Hydrolat to kwestia bardzo indywidualna i bardziej skłaniałabym się jednak w stronię tonika, gdyż niektóre hydrolaty mają tendencję do podrażniania skóry, jednak jeżeli chcecie spróbować to sprawdźcie malinowy, różany lub np. lawendowy. Po spryskaniu twarzy koniecznie delikatnie osuszcie ją np. chusteczką higieniczną inaczej skóra będzie jeszcze bardziej przesuszona. Kolejna kwestia to kremy i ogólne nawilżenie skóry. W okresie kuracji jednym z najczęstszych problemów jest suchość skóry. Najlepiej, aby jednocześnie dobrze nawilżały, regenerowały i łagodziły. Z doświadczenia wiem, że u moich klientek najlepiej sprawdzają się fitoregulatory z firmy Organic life, szczególnie łagodzący i z oczarem wirginijskim. Nie można też zapomnieć o kremie z filtrem, najlepiej SPF50! Nieważne, czy stosujecie kurację zimną czy latem, promieniowanie uv jest zawsze tak samo szkodliwe i bez takiej ochrony po prostu możecie nabawić się przebarwień. W dodatku promienie uv powodują powstawanie wolnych rodników, które są odpowiedzialne za szybsze starzenie się skóry czy nowotwory. Możecie również używać takich produktów, jak aloes (o ile nie macie na niego alergii) oraz kwas hialuronowy

Pielęgnacja uzupełniająca 

 W czasie leczenia dermatologicznego można wykonywać peeling, ale tylko ten enzymatyczny, który tylko zostawiacie na twarzy, a potem zmywacie. Najlepiej sprawdza się ten z Clochee, jest bardzo delikatny. Tak samo sprawa wygląda z maseczkami. Nie mogą być mocno oczyszczające, a łagodzące i nawilżające, najlepiej o kremowej konsystencji, które nie zastygają i i łatwo się zmywają. 

Jakich składników unikać?

 Wszystkich tych, które w jakimś stopniu mogą podrażnić lub wpłynąć niekorzystnie na leczoną skórę. Kategorycznie należy wykluczyć z pielęgnacji takie składniki, jak: 

  •  SLSy i SLESy 
  •  kwasy
  • parafina i jej pochodne (ze względu na jej komedogenne działanie)
  • syntetyczne substancje zapachowe (ogólnie najlepiej jeżeli kosmetyki będą pozbawione zapachów)
 Warto też przemyśleć sprawę podkładu do makijażu i wybrać np. produkty mineralne, które dodatkowo mają właściwości przeciwzapalne. 

Co z zabiegami w gabinecie? 

 W czasie kuracji antybiotykami oraz do 6 miesięcy od jej zakończenia nie wolno wykonywać tak naprawdę żadnych zabiegów kosmetycznych. Inaczej sprawa wygląda, jeżeli stosuje się tylko maści, jednak odpowiedni zabieg dobierze dobry, doświadczony kosmetolog bądź kosmetyczka. W moim gabinecie idealnym uzupełnieniem leczenia jest zabieg na naturalnych kosmetykach probiotycznych, które regenerują skórę, łagodzą, dotleniają i dostarczają wszystkich niezbędnych makro i mikroelementów. 

 W tym okresie ważne jest również picie odpowiednio dużej ilości wody! Organizm potrzebuje nawodnienia nie tylko na zewnątrz, ale także wewnątrz! 

 Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania w tym temacie bądź chcielibyście zapytać czy konkretny produkt nada się w czasie kuracji dermatologicznej to śmiało piszcie! Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam i przekazałam Wam wszystkie najważniejsze kwestie :) Dajcie też znać czy chcielibyście post z przykładami konkretnych produktów, które mogą sprawdzić się przy takiej podrażnionej cerze! 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

 Uwielbiam sama robić kosmetyki! Satysfakcja z tego, że sama mieszam różne najlepiej odpowiadające mojej skórze składniki jest dla mnie ogromna! Dziś przygotowałam dla Was przepis na oczyszczający "żel", a właściwie mazidło pod prysznic na bazie niebieskiej glinki. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu!

 Na początek przygotujcie jakiś pojemniczek, w którym będziecie przechowywać swój kosmetyk. Mój słoiczek ma pojemność 60 ml i też na taką ilość jest przepis. Lepiej zrobić mniej i szybko zużyć, niż miałoby się zepsuć tym bardziej, że produkt nie jest niczym konserwowany (oprócz olejków eterycznych).

SKŁADNIKI: 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

  •  2 łyżki glinki niebieskiej 

Glinka niebieska - przeznaczona jest do każdego typu skóry, bardzo delikatna, o działaniu dotleniającym, regenerującym, ale i także lekko ściągającym. Jak każda glinka działa również oczyszczająco. Jest bazą do różnego typu domowych kosmetyków. 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

  • 5 łyżek hydrolatu neroli (z kwiatów gorzkiej pomarańczy)

Hydrolat neroli - najlepiej sprawdzi się przy skórze trądzikowej, mieszanej, naczyniowej czy wrażliwej. Działa antybakteryjnie, reguluje pracę gruczołów łojowych, wzmacnia naczynia krwionośne i poprawia koloryt skóry. 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

  • 1 łyżka oleju  nasion dzikiej róży 

Olej z nasion dzikiej róży - nierafinowany olej tłoczony na zimno o właściwościach odżywczych i nawilżających. Świetnie sprawdza się także przy podrażnieniach. Można go używać do każdego typu skóry. 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

  • 10 kropli olejku eterycznego z mięty pieprzowej 

Olejek eteryczny z mięty pieprzowej - ma działanie odświeżające i pobudzające, ale także łagodzące. Oprócz tego oczywiście świetnie sprawdza się do inhalacji przy przeziębieniach. 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

  • 10 kropli olejku eterycznego cytrynowego 

Cytrynowy olejek eteryczny - ma działanie uspokajające, przeciwutleniające, rozjaśnia i pomaga w walce z trądzikiem. 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:


Glinkę wsypujemy do małej miseczki, dodajemy hydrolat i dokładnie mieszamy tak, aby nie było żadnych grudek. Następnie dodajemy olej i ponownie mieszamy. Kosmetyk powinien mieć konsystencję pasty, ale nie dość gęstej. Na koniec dodajemy olejki eteryczne i jeszcze raz mieszamy.

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

 Gotowy produkt przekładamy do przygotowanego opakowania lub wykorzystujemy od razu. Oczywiście według uznania możemy dodać inne olejki eteryczne, wtedy produkt będzie miał innych zapach, ale też od razu zmienią się nieco jego właściwości. Dzięki dodatku olejku z mięty pieprzowej "żel" delikatnie chłodzi, ale też orzeźwia ciało, bardzo fajnie sprawdzi się po treningu! 

Oczyszczający "żel' do ciała z niebieską glinką - zrób to sam!

 Skóra po jego użyciu jest miękka, nawilżona i dokładnie oczyszczona. Oczywiście nie doznamy tutaj efektu piany, gdyż kosmetyk nie posiada substancji myjących. Glinka jednak nadaje tutaj właśnie właściwości oczyszczających. 

 Post powstał we współpracy z marką >>Natura receptura i to właśnie od nich otrzymałam surowce do wykonania kosmetyków. 

 Lubicie kosmetyki DIY? Dajcie znać, co myślicie o tym przepisie! :)
Copyright © Naturale